VIII GC 32/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Bydgoszczy z 2025-05-12
Sygn. akt VIII GC 32/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 maja 2025 roku
Sąd Rejonowy w Bydgoszczy VIII Wydział Gospodarczy
w składzie następującym:
Przewodniczący Sędzia Przemysław Kociński
Protokolant st. sekretarz sądowy Dorota Dąbrowska
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 kwietnia 2025 roku w Bydgoszczy
w postępowaniu prowadzonym z wyłączeniem przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych
sprawy z powództwa D. T.
przeciwko (...)
o zapłatę
I. oddala powództwo,
II. zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 3.600,00 zł (trzy tysiące sześćset złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami, w wysokości ustawowych odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach procesu zawartego w niniejszym wyroku do dnia zapłaty.
Sygn. akt VIII GC 32/25
UZASADNIENIE
Powód D. T., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...), wniósł o zasądzenie od (...) kwoty 14.235,89 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Nadto domagał się orzeczenia na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa radcowskiego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
W uzasadnieniu pozwu wskazano, że w ramach prowadzonej działalności gospodarczej strony zawarły umowę o numerze (...) z dnia 3 listopada 2016 r. Protokołem odbioru I etapu, sporządzonym w dniu 8 grudnia 2017 r., potwierdzono wykonanie prac przez stronę powodową. W związku z tym D. T. wystawił fakturę VAT, którą to pozwany winien uregulować w terminie 30 dni od momentu jej otrzymania. Z uwagi na brak uregulowania przedmiotowej należności, powód wystąpił z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, która to nie przyniosła jednakże zamierzonego rezultatu, w związku z czym wyczerpał on drogę porozumienia z pozwanym. Na żądaną należność składała się kwota 9.594,00 zł tytułem należności głównej oraz skapitalizowane odsetki od tej kwoty liczone od dnia wymagalności tj. 11 stycznia 2018 r. do dnia złożenia pozwu.
Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 6 listopada 2024 r., sygn. akt VIII GNc 172/24 Referendarz Sądowy w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy, VIII Wydział Gospodarczy, orzekł zgodnie z żądaniem pozwu oraz rozstrzygnął o kosztach procesu.
W sprzeciwie od powyższego orzeczenia pozwany wniósł o oddalenie powództwa z uwagi na przedawnienie roszczenia oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu, w tym zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami.
Uzasadniając swoje stanowisko pozwany w pierwszej kolejności przytoczył okoliczności bezsporne przyznając, że strony łączyła umowa z dnia 3 listopada 2016 r., sporządzony został protokół odbioru części prac oraz, że powód wystawił na rzecz pozwanego fakturę VAT. Mając to wszystko na uwadze podniósł zarzut przedawnienia wskazując, że umowa łącząca strony dotyczyła wykonania dokumentacji projektowej, a zatem należy ją traktować jako umowę o dzieło, do której zastosowanie ma 2 – letni termin przedawnienia. W dalszej kolejności wyjaśniono, że początek biegu terminu przedawnienia należy w przypadku dzieła, liczyć od dnia jego oddania, a nie wystawienia z tego tytułu jakiegokolwiek dokumentu księgowego. Nie doszło przy tym do przerwania biegu rzeczonego terminu. Jednocześnie wskazano, iż przedmiotowa kwestia była już przedmiotem rozpoznania w ramach sprawy (...)i tym samym zastosowanie w tym wypadku ma dyspozycja art. 365 § 1 k.p.c.
W odpowiedzi powód podtrzymał swoje stanowisko w sprawie wskazując, że roszczenie zgłoszone w pozwie nie ma charakteru umowy o dzieło, lecz związane jest w wykonywaniem nadzoru autorskiego, a więc do jego oceny winny mieć zastosowanie przepisy o świadczeniu usług.
Sąd ustalił, następujący stan faktyczny:
W dnu 3 listopada 2016 r. powód D. T., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą (...), zawarł ze (...)w imieniu którego działał Oddział w (...), umowę nr (...), na mocy której przyjął do wykonania opracowanie dokumentacji projektowej dla przedsięwzięcia pn. „Rozbudowa drogi krajowej nr (...) w m. N. polegającą na budowie ciągu pieszo – rowerowego w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych”.
Ponadto wykonawca (powód), zobowiązał się sprawowania nadzoru autorskiego nad przedsięwzięciem wskazanym w ust. 1 w czasie robót budowlanych oraz w okresie rękojmi za wady dla robót budowlanych, realizowanych na podstawie przedmiotu umowy, zgodnie z jej postanowieniami (nadzór autorski).
Jak postanowiono, z tytułu wykonania przedmiotu umowy, wykonawca jest uprawniony do wynagrodzenia ryczałtowego, zgodnie z ofertą, w wysokości 146.370,00 zł brutto, tj. 119.000,00 zł netto + VAT (§ 2 ust. 1).
Wynagrodzenie miało być płatne w częściach, z tytułu wykonania poszczególnych etapów umowy określonych w załączniku nr 1 do umowy (§ 2 ust. 2).
Wynagrodzenie z tytułu wykonania etapu 1 i 2 Umowy, określone w załączniku, miało być płatne w wysokości 80% stawki za dany etap, po jego odbiorze. Pozostałe 20% wynagrodzenia należnego z tytułu wykonania danego etapu miało być płatne po uzyskaniu ostatecznej decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (§ 2 ust. 3).
Zamawiający zobowiązał się do zapłaty wynagrodzenia w terminie 30 dni od dnia otrzymania prawidłowo wystawionej faktury VAT (§2 ust. 18).
W umowie wskazano, iż wykonawca zapewni sprawowanie nadzoru autorskiego, w rozumieniu art. 20 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, przez osobę wymienioną w ofercie jako Główny Projektant (§ 7 ust. 1). W ramach nadzoru autorskiego Główny Projektant jest zobowiązany na wezwanie zamawiającego m.in. uzgadniać możliwość wprowadzania rozwiązań zamiennych w stosunku do przewidzianych w dokumentacji, zgłoszonych przez upoważnionych przedstawicieli zamawiającego, brać udział w komisjach i naradach technicznych organizowanych przez zamawiającego lub inżyniera, w odbiorach częściowych i odbiorze ostatecznym robót budowlanych oraz w czynnościach mających na celu doprowadzanie do osiągnięcia projektowanych zdolności użytkowych obiektów (§ 7 ust. 3). Podstawę podjęcia czynności nadzoru autorskiego przez wykonawcę stanowi każdorazowo zlecenie, wystawione przez zamawiającego w terminie nie krótszym niż 3 dni robocze przed wyznaczoną datą przyjazdu projektanta na budowę lub wykonania innych zobowiązań umownych związanych z pełnieniem nadzoru autorskiego (§ 7 ust. 4).
W załączniku nr 1 do umowy wskazano, iż w ramach pierwszego etapu wyszczególniono:
-
-
mapa do celów projektowania dróg z granicami ustalonymi wg stanu prawnego, mapy ewidencyjne gruntów, wypis z rejestru gruntów działek pasa drogowego i działek przyległych do pasa drogowego, odpisy z ksiąg wieczystych, wykazy współrzędnych punktów osnowy i punktów granicznych (ryczał za wykonanie wszystkich czynności opisanych w pozycji) – 17.000 zł,
-
-
opracowania geotechniczne: projekt robót geologicznych, dokumentacja geologiczno-inżynierska, dokumentacja hydrogeologiczna, geotechniczne warunki posadowienia obiektów budowlanych – 14.000,00 zł,
-
-
wstępna koncepcja zagospodarowania terenu – 8.000,00 zł.
Nadto wskazano, iż z tytułu nadzoru autorskiego przysługiwać będzie kwota jednostkowa w wysokości 300 zł, łączna ilość 36, łączna wartość – 10.800,00 zł.
Okoliczności bezsporne, a nadto dowód: umowa (...) wraz załącznikiem – k. 84-98 akt.
W toku realizacji I etapu prac powód wykonywał dokumentację projektową oraz inną wymaganą postanowieniami umowy, która ulegała zmianom z racji uwag formułowanych przez przedstawicieli zamawiającego. Pozwany dokonywał m.in. zmian w ramach ciągu pieszo-rowerowego, przeniósł ten ciąg bliżej jezdni, doprojektował ciąg pieszy po drugiej stronie odcinka, doprojektował kanalizację deszczową, plac dla gimbusów, dokonał zmian w zakresie skrzyżowania z drogą gminną czy wjazdów do pól. Doszło również do przesunięcia zatok autobusowych. Powyższe były wynikiem zaleceń ze strony zamawiającego, które pojawiły się na etapie koncepcyjnym.
Dowód: przesłuchanie powoda – k. 219
W ramach I etapu prac powód wykonał dokumentację projektową dla zadania Rozbudowa drogi krajowej nr (...) w m. N. polegającą na budowie ciągu pieszo – rowerowego w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych w postaci mapy do celów projektowania dróg, map ewidencyjnych gruntów, wypisów z rejestru gruntów działek pasa drogowego i działek przyległych do pasa drogowego, odpisów z ksiąg wieczystych, wykazów współrzędnych punktów osnowy i punktów granicznych, opracowań geotechnicznych, wstępnej koncepcji terenu.
Odbiór prac miał miejsce w dniu 8 grudnia 2017 r. na podstawie sporządzonego i podpisanego przez obie strony protokołu odbioru.
Okoliczności bezsporne, a nadto dowód: protokół odbioru – k. 102 akt.
W związku z realizacją I etapu prac, powód w dniu 12 grudnia 2017 r. wystawił w stosunku do pozwanego fakturę VAT tytułem opracowania dokumentacji projektowej dla zadania Rozbudowa drogi krajowej nr (...) w m. N. polegającą na budowie ciągu pieszo – rowerowego w ramach PBDK – Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych – I etap 20% wg umowy opiewającą na kwotę 7.800,00 zł netto, tj. 9.594,00 zł brutto. Termin zapłaty został określony jako „zgodnie z umową”.
Rzeczona faktura została odebrana przez pozwanego w dniu 12 grudnia 2017 r.
Dowód: faktura VAT nr (...) – k. 41 akt.
W dniu 12 stycznia 2020 r. powód złożył w Sądzie Rejonowym w (...) wniosek o zawezwanie do próby ugodowej skierowany w stosunku do pozwanego. Przedmiotem wniosku była zapłata kwoty 11.410,00 zł z tytułu faktury nr (...) wraz ze skapitalizowanymi odsetkami za opóźnienie.
W toku postępowania nie doszło do zawarcia ugody.
Okoliczności bezsporne, a nadto dowód: wniosek – k. 142-145, protokół posiedzenia – k.146-147
Wyrokiem z dnia 27 lipca 2021 r. sygn. akt (...), Sąd Rejonowy w (...) zasądził od D. T. na rzecz (...) w W. Oddziału w B. kwoty 28.491,10 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 grudnia 2017 r. do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie, powództwo zostało oddalone. Nadto od (...) zasądzono na rzecz D. T. kwotę 250,44 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Rozstrzygnięto również o kosztach sądowych.
Przedmiotowy wyrok uprawomocnił się w dniu 30 września 2021 r.
Okoliczności bezsporne, a nadto dowód: kopia wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. wraz z uzasadnieniem – k. 148-169 akt, akta(...)
Pismem z dnia 24 maja 2022 r. powód złożył pozwanemu oświadczenie o potrąceniu wierzytelności zasądzonej wyrokiem z dnia 27 lipca 2021 r. w sprawie o sygn. akt (...) w wysokości 28.491,10 zł wraz z odsetkami (określoną na łączną kwotę 36.880,82 zł) z należnością wynikającą z faktury VAT nr (...)wystawioną tytułem należnego mu wynagrodzenia wraz z odsetkami (określoną na łączną kwotę 49.544,04 zł). Od pozostałej do zapłaty tytułem należnego mu wynagrodzenia należności w kwocie 12.663,22 zł powód potrącił także zasądzone od niego koszty procesu (253,00 zł) oraz koszty postępowania zażaleniowego (120,00 zł) w sprawie o sygn. akt (...)
Dowód: oświadczenie o potrąceniu – k. 118 akt.
Pismem z dnia 8 lipca 2022 r. pozwany wskazał, iż nie uznaje złożonego przez powoda oświadczenia z uwagi na jego bezprzedmiotowość, jednocześnie wezwał D. T. do realizacji postanowień wyroku z dnia 08 lipca 2022 r.
Dowód: pismo pozwanego z dnia 08 lipca 2022 r. – k. 120 akt, pismo z dnia 20 czerwca 2022 r. – k. 119 akt.
Wyrokiem z dnia 18 września 2023 r. sygn. akt (...), Sąd Rejonowy w (...), oddalił w całości roszczenie zgłoszone przez D. T. w stosunku do (...) w W. Oddziału w B. o zapłatę kwoty 12.765,09 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty – roszczenie oparte zostało na fakturze nr (...) z dnia 12 grudnia 2017 r. stanowiącej 80% wynagrodzenia za realizację I etapu prac z tytułu umowy nr (...) W uzasadnieniu przedmiotowego orzeczenia wskazano, iż umowa zawarta pomiędzy stronami miała charakter umowy o dzieło. Podstawą oddalenia roszczenia było przedawnienie roszczenia.
Przedmiotowy wyrok, w wyniku rozpoznania apelacji D. T., uprawomocnił się w dniu 20 marca 2024 r.
Okoliczności bezsporne, a nadto dowód: kopia wyroku z dnia 18 września 2023 r. wraz z uzasadnieniem – k. 121-132 akt, kopia wyroku SO z dnia 20 marca 2024 r. wraz z uzasadnieniem – k. 134-141, akta (...)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony, których autentyczność nie była kwestionowana i nie budziła wątpliwości, a także w oparciu o akta sprawy toczące się pod sygnaturami: (...) oraz (...) Część ustaleń poczyniono także w oparciu o okoliczności bezsporne, a o czym będzie jeszcze mowa w dalszej części uzasadnienia oraz na podstawie dowodu z przesłuchania powoda.
W ocenie Sądu wskazane wyżej osobowe źródło dowodowe zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części. Przede wszystkim brak było podstaw do podzielenia wskazań, iż w ramach faktury będącej przedmiotem żądania pozwu mieściły się również, a w zasadzie przede wszystkim, czynności nadzoru autorskiego. Abstrahując od tego, iż powyższe stanowiło wyłącznie własną interpretację powoda, a nie twierdzenie o faktach, jednakże podkreślenia już w tym miejscu wymagało, że nie znajdowało to żadnego uzasadnienia w treści zawartej umowy. Było również sprzeczne z zasadami logiki i racjonalności – wszak nadzór autorski można prowadzić nad czymś co zostało uprzednio stworzone, a nie nad elementem, co znajduje się w fazie koncepcji. Szersza argumentacja w tym przedmiocie zostanie przedstawiona w dalszej części uzasadnienia. Błędnym w tym zakresie było nadto stwierdzenie, iż do rzeczonego nadzoru miał mieć zastosowanie paragraf 7 umowy – przewidywał on bowiem jasną procedurę, które bezsprzecznie w okolicznościach niniejszej sprawy zabrakło.
Podkreślić należy, że Sąd kierował się art. 233 k.p.c., wedle którego ocenia on wiarygodność
i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.
Sąd zważył, co następuje:
W niniejszej sprawie poza sporem pozostawał fakt złączenia stron umową o wykonanie
i opracowanie dokumentacji projektowej dla przedsięwzięcia realizowanego przez pozwanego. Nie budziło także wątpliwości, że powód tytułem realizacji pierwszego etapu prac, który został objęty protokołem odbioru z dnia 8 grudnia 2027 r., wystawił na rzecz pozwanego w dniu 12 grudnia 2017 r. m.in. fakturę VAT opiewającą na łączną kwotę 9.594,00 zł (7.800,00 zł netto), z terminem zapłaty wynoszącym 30 dni, która została opisana jako 20% wynagrodzenia za I etap. Z istoty rzeczy bezsporne pozostały także ustalenia oraz rozważania poczynione w postępowaniu toczącym się przed Sądem Rejonowym w B., pod sygn. akt (...), które odnosiło się do tej samej umowy, lecz drugiej części należności za pierwszy etap prac. Strona powodowa wskazywała, iż objęta pozwem wierzytelność jest mu należna z tego względu, iż wynika z mieszanego charakteru zobowiązania, które w przeważającej części ma związek z wykonywanym przez niego nadzorem autorskim. W kontrze do podnoszonych żądań, nie kwestionując faktu występowania roszczenia powoda oraz jego wysokości, pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia, negując nadto możliwość uznania, iż wskazana w pozwie należność dotyczy nadzoru autorskiego.
Na początku rozważań należało podkreślić, iż o ile nie ulegało wątpliwości, że w sprawie (...) bezsprzecznie doszło już do oceny zasadności roszczenia powoda z tytułu części prac wykonanych w ramach pierwszego etapu tej samej umowy, w tym charakteru rzeczonego kontraktu jako takiego, o tyle powyższe nie mogło niejako automatycznie determinować rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Przepis art. 365 § 1 k.p.c. należy bowiem interpretować w ten sposób, że moc wiążąca wyroku odnosi się tylko do wyrażonego w sentencji skutku prawnego i nie oznacza związania sądu (i stron) ustaleniami zwartymi w uzasadnieniu innego prawomocnego orzeczenia (Postanowienie SN z 20.12.2024 r., I CNP 82/23, LEX nr 3814292). W szczególności zakresem związania nie są objęte rozstrzygnięcia o kwestiach wstępnych, takich jak bezskuteczność czy nieważność umowy (Postanowienie SN z 29.10.2024 r., I CSK 2375/23, LEX nr 3775504). Z drugiej jednak strony nie ulegało wątpliwości, iż poczynione w ramach wcześniejszej sprawy prawomocne rozważania prawne, w szczególności jeżeli dotyczyły charakteru zobowiązania jako takiego, bezsprzecznie wpływały na kolejne, które również były oparte na tym samym stosunku prawnym. Niezbędnym było jednak uwzględnienie specyfiki konkretnego żądania – wszak żądanie pozwu wynikało z tej samej umowy, dotyczyło tego samego etapu prace, lecz nie było tym samym roszczeniem, które zostały ocenione w ramach wcześniejszego postępowania.
Przechodząc do rozważań nad głównym i w zasadzie jedynym zarzutem, który został podniesiony przez pozwanego (zarzut przedawnienia) w pierwszej kolejności należało wskazać, iż wbrew wskazaniom pełnomocnika powoda zawartym w piśmie z dnia 17 marca 2025 r. rzeczony nie miał charakteru spóźnionego. Całkowicie błędnym było uzasadnianie powyższego tym, iż rzeczony mógł zostać powołany w ramach postępowania o zawezwanie do próby ugodowej. Postępowanie to bowiem ze swej istoty nie ma charakteru merytorycznego – jakiekolwiek zarzuty o takim charakterze nie tylko są nieskuteczne, ale przede wszystkim nie mają żadnego wpływu na tok tego postępowania i jego wynik. Poza tym nie sposób przewidzieć czy wnioskodawca zdecyduje się następnie na złożenie pozwu i tym samym czy merytoryczne rozpoznawanie sprawy będzie w ogóle miało miejsce.
Przechodząc natomiast do zagadnień materialnoprawnych związanych z przedmiotowym zarzutem wskazać należało, iż zgodnie z normą art. 117 § 1 k.c. z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia (art. 117 § 2 k.c.). Przedawnienie jest zatem szczególną instytucją prawa cywilnego. Umożliwia ono skuteczne uchylenie się w procesie przez stronę pozwaną od spełnienia świadczenia. Po upływie wskazanych przepisami prawa terminów przedawnienia (terminów, kiedy roszczenie majątkowe przedawnia się) następuje bowiem przekształcenie się zobowiązania pełnego w zobowiązanie niepełne, naturalne, czyli takie, którego zobowiązany spełnić nie musi, jeżeli podniesie oczywiście zarzut przedawnienia. Stosownie do treści art. 118 k.c. – jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat sześć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata.
Tym samym w celu ustalenia zasadności powyższego, należy w pierwszej kolejności określić, jakiego rodzaju zobowiązanie łączyło strony i w konsekwencji jakim podlega regułom związanych z przedawnieniem.
W tym miejscu podniesienia wymagało, co zostało ustalone w ramach sprawy (...) że w ocenie Sądu nie budziło wątpliwości, iż przedmiot umowy łączącej strony, do którego odnosiło się żądanie pozwu, stanowiło wykonanie dokumentacji projektowej. Skoro tak, nie budziło wątpliwości, iż roszczenia o wynagrodzenie za wykonanie projektu winny być kwalifikowane jako umowa o dzieło. Oczywiście nie ulegało kwestii, iż umowa stron z dnia 3 listopada 2016 r. nie miała wyłącznie takowego charakteru – zawierała bowiem w sobie również zagadnienie sprawowania nadzoru autorskiego. Miała więc de facto mieszany charakter, jednakże jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 9.01.2012 r., IV CSK 201/11 (LEX nr 1169148) jeśli w umowie mieszanej dochodzi do równorzędnego połączenia elementów różnych rodzajów zobowiązań, do każdego z nich powinno stosować się przepisy dotyczące tych zobowiązań. Z tych przyczyn przy rozstrzyganiu sporów dotyczących umów nietypowych, sąd musi dokładnie badać ich cechy oraz ustalić, na czym dokładnie polegają w danym przypadku świadczenia stron. Mając na uwadze zakres zobowiązań spoczywających na powodzie na gruncie analizowanej umowy jako całości, uwzględniając przy tym kwestie związane z wysokością wynagrodzenia, należało zauważyć, iż sprawowanie nadzoru autorskiego stanowiło w rzeczywistości pewien niewielki ułamek stosunku obligacyjnego stron.
Wbrew wskazaniom powoda, w ocenie Sądu, zarówno z treści pozwu jak i dokumentów do niego dołączonych (faktura, protokół odbioru prac), jednoznacznie wynikało, iż czynności nadzoru autorskiego nie tylko nie były przedmiotem roszczenia strony powodowej, ale nie miały one miejsca w toku realizacji kontraktu. Warto bowiem zauważyć, iż nadzór autorski, mimo, że nie posiada definicji ustawowej, to w świetle przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 418), możliwym jest zdekodowanie, iż dotyczy on stwierdzania w toku wykonywania robót budowlanych zgodności realizacji z projektem jak też uzgadniania możliwości wprowadzenia rozwiązań zamiennych w stosunku do przewidzianych w projekcie, zgłoszonych przez kierownika budowy lub inspektora nadzoru inwestorskiego (art. 20 ust. 1 pkt 4 w/w ustawy). Inaczej mówiąc to prawo twórcy do kontrolowania sposobu wykorzystania jego dzieła, aby zapewnić, że będzie ono używane zgodnie z jego intencjami i nie zostanie zniekształcone w sposób, który mógłby zaszkodzić nie tylko samemu dziełu ale również jego reputacji jako twórcy. Z istoty powyższego wynika więc, iż nadzór autorski odnosi się to dzieła, które zostało już wykonane, zakończone i jest obecnie wykorzystywane w celu, w jakim zostało stworzone – w przypadku gdy ma ono postać szeroko rozumianej dokumentacji projektowej – oznacza realizację, a więc budowę obiektu bądź przeprowadzanie prac, które zostały w niej uwidocznione. Tym samym nie sposób mówić, by czynności nadzoru autorskiego mogły mieć miejsce już na etapie tworzenia dzieła, koncepcji, przed formalnym jego oddaniem. Jest to bowiem etap wstępny, gdzie bezsprzecznie nie dochodzi do realizacji jakiegokolwiek uzgodnionego już projektu czy dokumentacji. Warto również podkreślić, iż istotą pracy koncepcyjnej, twórczej jest to, iż powstający efekt podlega wielokrotnym zmianom, fluktuacjom – wszak ma on z jednej strony wyrażać własne podejście autora, a z drugiej uwzględniać uwagi zamawiającego czy też mieć na względzie pojawiające się różnej natury przeszkody. Tym samym jest rzeczą normalną, iż w toku przygotowywania dokumentacji, prowadzone są rozmowy, wymianie podlegają różne stanowiska stron jak również omawiane są powstające projekty czy koncepcje. Konsekwencją powyższego nierzadko jest więc wprowadzanie przez projektującego uzgodnionych ale też często narzucanych przez zamawiającego zmian, które wymagają przedsięwzięcia dodatkowych prac, w tym wprowadzenia modyfikacji już istniejącego draftu docelowej dokumentacji. Powyższe jednakże nie może zostać zakwalifikowane, jak podnosił pełnomocnik powoda, za wykonywanie nadzoru autorskiego, lecz wyłącznie za standardowe, typowe czynności mające miejsce w ramach etapu przygotowawczego, koncepcyjnego. O ile rzeczone czynności mogą polegać na uzgadnianiu możliwości wprowadzania rozwiązań zamiennych czy też braniu udział w komisjach i naradach technicznych organizowanych przez zamawiającego, a więc odpowiadać tym wskazanym w § 7 umowy odnoszącego się do nadzoru autorskiego, jednakże ze swej istoty, co zostało szczegółowo omówione wyżej, nie mogły mieć takiego charakteru. Prezentowane w tym zakresie, odmienne stanowisko powoda, w ocenie Sądu nie znajdowało żadnego odzwierciedlenia nie tylko w materiale dowodowym sprawy, ale również odbiegało od standardów merytorycznych właściwych dla szeroko rozumianych prac projektowo-budowlanych. Nadto zawierało błędy i nieścisłości w rozumowaniu co skutkowało przyjęciem wniosków, które nie były możliwe do zaakceptowania.
Podkreślić również należało, iż materiał dowodowy sprawy w sposób jednoznaczny wskazywał, iż zakres wierzytelności dochodzonej przez powoda skupiał się na żądaniu zapłaty części wynagrodzenia za wykonanie pierwszego etapu umowy, polegającego na opracowaniu dokumentacji projektowej. W jej ramach strony jasno określiły nie tylko zakres prac, ale również sposób kształtowanie wynagrodzenia, które w żadnym momencie nie przewidywało naliczania należności z tytułu nadzoru autorskiego. Warto podkreślić, iż wskazane w fakturze kwota należności głównej odpowiadała 20% łącznego wynagrodzenia za pierwszy etap, a więc była zgodna z warunkami płatności określonymi w umowie. Skoro zaś strony przewidziały odrębny sposób wyliczania prac polegających na nadzorze autorskim (kwota 300 zł netto za każdy taki przypadek) to logicznym jest, iż gdyby takowe, w ocenie wykonawcy, pojawiły się w ramach pierwszego etapu, to winny zostać doliczone do kwoty wskazanej w fakturze. Do takiej czynności jednakże w okolicznościach sprawy bezsprzecznie nie doszło. Jednocześnie całkowicie niewiarygodne były wskazania powoda, iż nie doszło do wyodrębnienia czynności nadzoru autorskiego w ramach pierwszego etapu, lecz składać się one miały na całość uzgodnionego wynagrodzenia. Powyższe, mając na uwadze szczegółowość pozycji wskazanych w załączniku do umowy, w tym jasne wypunktowanie dodatkowych czynności (dotyczących właśnie nadzoru autorskiego), było nielogiczne i sprzeczne z zasadami racjonalności.
W świetle powyższego nie sposób było przyjąć, iż dla roszczenia zgłoszonego w pozwie właściwym będą przepisy odnoszące się do innych stosunków obligacyjnych niż umowa o dzieło, co wskazywał pełnomocnik powoda.
Przechodząc do rozważań nad kwestią charakteru umowy należało zauważyć, iż zgodnie z normą art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest umową zobowiązującą o charakterze wzajemnym, w której odpłatność – obowiązek zapłaty wynagrodzenia przez zamawiającego, należy do jej elementów przedmiotowo istotnych, a także konsensualną, skoro do jej zawarcia wystarczające są zgodne oświadczenia zamawiającego i przyjmującego zamówienie.
Przepisem szczególnym dotyczącym przedawnienia, w sytuacji gdy roszczenie wywodzone jest z umowy o dzieło, jest przepis art. 646 k.c. Zgodnie z jego treścią roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się z upływem dwóch lat od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. Językowe brzemiennie zacytowanej normy bezsprzecznie wiąże termin przedawnienia wszystkich roszczeń z umowy o dzieło z oddaniem dzieła. W ocenie Sądu nie ulegało wątpliwości, że w tym terminie ulega również przedawnieniu roszczenie wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia. Ważkim dla okoliczności niniejszej sprawy jest to, iż art. 646 k.c. jest lex specialis wobec art. 120 § 1 k.c., zgodnie z którym przedawnienie rozpoczyna bieg od dnia wymagalności roszczenia. Oznacza to, że powyższy przepis samodzielnie określa zdarzenie, od którego rozpoczyna bieg termin przedawnienia roszczeń wynikających z umowy o dzieło (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2006 r., III CSK 2/06, OSNC 2007, Nr 2, poz. 28; wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego 2008 r., II CSK 421/07, Legalis; wyrok Sądu Najwyższego z 7 października 2010 r., IV CSK 173/10, Legalis), w tym także do roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (uchwała Sądu Najwyższego z 21 października 1994 r., III CZP 136/94, Legalis).
Rozwijając powyższą kwestię, w świetle okoliczności niniejszej sprawy, należało zauważyć, iż w wyroku z dnia 16 marca 2007 r. (sygn. akt III CSK 357/06) Sąd Najwyższy wskazał, iż bez znaczenia dla ustalenia kiedy nastąpił początek biegu terminu przedawnienia pozostaje fakt, iż zamawiający zgodnie z umową mógł wystawić fakturę w terminie 7 dni oraz, iż termin zapłaty został oznaczony w fakturze. Czym innym jest bowiem wymagalność roszczenia o wynagrodzenie za wykonane dzieło, która rozpoczyna się od dnia oddania dzieła, czym innym zaś termin płatności, którego niedochowanie powoduje roszczenie o zapłatę odsetek. Nadto należało podkreślić, że wymagalność roszczenia oznacza stan, w którym wierzyciel ma prawną możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności. Jest to stan potencjalny, o charakterze obiektywnym, którego początek zbiega się z chwilą uaktywnienia się wierzytelności. Roszczenia mogą uzyskiwać przymiot wymagalności m.in. w dniu oznaczonym przez ustawę lub czynność prawną, przy czym nie zawsze wymagalność roszczenia jest równoznaczna z terminem spełnienia świadczenia. Strony czynności prawnej mogą dowolnie wyznaczać terminy wymagalności świadczeń wzajemnych, co nie oznacza jednak, że w każdym przypadku dopiero od ich nadejścia liczony będzie bieg terminu przedawnienia. Przepis art. 646 k.c. stanowi lex specialis w stosunku do przepisów z art. 118 i 120 § 1 k.c., albowiem wyraźnie wskazuje, że roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem dwóch lat od oddania dzieła. W przypadku umowy o dzieło kwestia przedawnienia roszczenia o zapłatę wynagrodzenia odrywa się zatem od problematyki jego wymagalności, którą strony w ramach art. 353 1 k.c. mogą ustalić w oderwaniu od tej normy, co nie będzie jednak mogło wpływać na możliwość podniesienia skutecznie przez zobowiązanego zarzutu przedawnienia z powołaniem się na bezwzględnie obowiązującą normę art. 646 k.c. Odmienna wykładnia przepisów o przedawnieniu roszczeń mogłaby prowadzić do sytuacji, w której nigdy by ono nie nastąpiło, bo nie można by na przykład ustalić osoby odpowiedzialnej za zapłatę wynagrodzenia za wykonane dzieło.
Podsumowując powyższe rozważania wskazać więc należało, iż charakter zgłoszonego w sprawie roszczenia prowadził do wniosku, iż istotnym z punktu widzenia początku biegu terminu przedawnienia był dzień oddania dzieła, a nie jak podnosił pełnomocnik powoda – termin wymagalności faktury.
Podkreślić należało, że o ile strony nie umówiły się inaczej, oddaniem dzieła w rozumieniu art. 642 § 1 k.c., skutkującym nabyciem przez przyjmującego zamówienie uprawnienia do uzyskania wynagrodzenia jest wydanie całego dzieła zgodnego z treścią zobowiązania, a więc odpowiadającego przedmiotowemu zakresowi zobowiązania przez przyjmującego zamówienie. Wówczas dopiero zamawiający zobowiązany jest odebrać dzieło na podstawie art. 643 k.c., które to kontrahent oddaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem, nabywając uprawnienie do uzyskania wynagrodzenia od zamawiającego (zob. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 grudnia 2017 r., sygn. akt II CSK 77/17, LEX nr 2416281). Oddane dzieło powinno być zgodne z treścią stosunku obligacyjnego pod względem ilościowym i jakościowym, posiadać cechy oraz właściwości funkcjonalne uzgodnione przez strony, a także zostać zaofiarowane we właściwym miejscu i czasie (zob. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07 grudnia 2017 r., sygn. akt II CSK 77/17, LEX nr 2416281).
Co istotne, jeżeli dzieło ma być oddawane częściami, a wynagrodzenie zostało obliczone za każdą część z osobna, wynagrodzenie należy się z chwilą spełnienia każdego ze świadczeń częściowych (art. 642 § 2 k.c.). Analogicznie – zastosowanie takowego wyodrębnienia poszczególnych elementów składających się na przedmiot umowy (określenie etapów i odpowiadającego każdemu z nich wynagrodzenia) skutkuje również odmiennym terminem rozpoczęcia biegu przedawnienia każdego z nich.
Mając na uwadze powyższe Sąd zważył, że w świetle zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego nie ulegało żadnej wątpliwości, iż strony w sposób jednoznaczny wyodrębniły poszczególne etapy umowy, określając nie tylko terminy ich wykonania, ale przede wszystkim wskazując wysokość należnego z tego tytułu wynagrodzenia. Warto w tym zakresie odwołać się do § 2 ust. 2 umowy. Również charakter zobowiązania spoczywającego na powodzie nie pozostawiał wątpliwości, że miało ono charakter podzielny w tym znaczeniu, że mogło i miało być realizowane etapami. Niekwestionowanym było również to, mając na uwadze chociażby stanowiska pełnomocników stron zaprezentowane w toku rozprawy, jak też treść dokumentu datowanego na dzień 8 grudnia 2017 r., iż w rzeczonym dniu doszło do odbioru wykazu opracowań projektowych I etapu. Spełniona wówczas została tym samym dyspozycja normy wyrażonej nie tylko w artykule 642 k.c., ale co istotne dla przedmiotowej sprawy – również art. 646 k.c. To bowiem od rzeczonego dnia należało liczyć dwuletni termin przedawnienia.
W zakresie końcowego terminu należało jedynie informacyjnie wskazać na okoliczność znowelizowania przepisów regulujących termin sposób liczenia terminu przedawnienia. Do art. 118 k.c. dodano bowiem zdanie drugie, które to dotyczy sposobu obliczania terminów wynoszących dwa lata lub więcej, albowiem w takim przypadku, zakończy ono bieg z upływem ostatniego dnia kalendarzowego danego roku. Co jednakże istotne, dla praktyki obrotu, a tym samym niniejszej sprawy, kluczowe znaczenie miały jednakże przepisy przejściowe, odnoszące się do przedawnienia roszczeń powstałych przed wejściem w życie nowelizacji, tj. 9 lipca 2018 r., a zatem takich, jakie to występują w niniejszej sprawie. Co do zasady, przedmiotowe wierzytelności będą ulegać przedawnianiu według przepisów nowych (art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1104) dalej „nowela”), przy czym ustawodawca wprowadził w tym przedmiocie dwa wyjątki, które to odnoszą się do terminów skróconych oraz obowiązujących pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem. Innymi słowy z powyższego należałoby wywnioskować, że skoro w niniejszej sprawie mamy do czynienia z dwuletnim, nieznowelizowanym okresem przedawniania, to okres ten, obliczany z uwzględnieniem unormowań znowelizowanych, winien upłynąć z końcem roku 2019 r. Już w tym momencie podniesienia wymaga, że nawet gdyby przyjąć, że w niniejszej sprawie doszło do przedłużenia przedmiotowego terminu przedawnienia do końca roku, roszczenie i tak uległo by przedawnieniu, albowiem upłynęłoby z końcem 2019 r. Ponownie wskazać należy, że brak jest dowodu, aby pozwany w jakikolwiek sposób przerwał przed tą datą termin przedawnienia.
Niezależnie od powyższych rozważań wskazać należało, że w ocenie Sądu zmian poczynionych nowelizacją, które to niewątpliwie cechują się niezwykle doniosłym charakterem, nie sposób odczytywać w oderwaniu od ogólnych zasad postępowania, a w tym niedziałania prawa wstecz. Jak jednakże wynika z przytoczonego już art. 5 noweli, wprowadzone na jej mocy unormowania, wykazują działanie retroaktywne. Co istotne, w art. 5 ust. 2 zd. 2 nowelizacji wskazano, iż w sytuacji, w której przedawnienie nastąpiło by wcześniej (przy uwzględnieniu dotychczasowych terminów), to dochodzi do niego z upływem tego pierwszego z nich. Istotnym jest przy tym, wobec nieprecyzyjnych wskazań ustawodawcy w tym zakresie (a właściwie ich braku) określenie, czy reguła ta odnosi się jedynie do wskazanego powyżej przypadku gdy mamy do czynienia z terminami, które na gruncie przedmiotowej nowelizacji uległy skróceniu, czy też może stanowić samodzielną podstawę służącą ustaleniu dnia upływu przedawnienia. Innymi słowy rozważenia wymaga, czy reguła odnosząca się do określenia okresu przedawniania z uwzględnieniem terminu wcześniejszego, ma zastosowanie także do tych terminów, które na gruncie przedmiotowej nowelizacji, nie uległy przedawnieniu. W tym stanie rzecz Sąd podzielił stanowisko wyrażone przez P. Machnikowskiego z którego wynika, że w przypadku gdy termin przedawnienia zaczął bieg przez 09 lipca 2018 r. i jest na tyle zaawansowany, że przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienie nastąpiło by wcześniej, to terminy przedawniania nie przedłużają się do końca roku kalendarzowego (zob. P. Machnikowski, (2019), W: E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Warszawa. C.H. Beck.). Przypomnienia przy tym wymaga, że z ratio legis nowelizacji wynika, iż jej celem było skrócenie terminów przedawnienia, a nie ich dodatkowe wydłużenie. Nadto, a co już zaakcentowano, mając na względzie zasadę niedziałania prawa wstecz Sąd doszedł do wniosku, iż w niniejszej sprawie o wydłużeniu okresu przedawnienia do końca roku 2019 nie mogło być mowy. W tym stanie sprawy, roszczenie z tytułu wynagrodzenia uległo przedawnieniu z dniem 08 grudnia 2019 r., tj. po upływie dwóch lat od oddania I etapu dzieła.
Podkreślenia wymagało, iż wystawienie przez powoda w dniu 12 grudnia 2017 r. faktury, w której wskazano termin wymagalności roszczenia „zgodnie z umową”, a więc 30 dni, nie mogło prowadzić do przyjęcia za zasadny i właściwy tego dalszego terminu oddania dzieła i rozpoczęcia terminu przedawnienia roszczenia z umowy o dzieło w tym zakresie. Powstanie wymagalności roszczenia dla określenia początku biegu przedawnienia (w przedmiotowej sprawie związane z oddaniem dzieła), może mieć miejsce tylko jednokrotnie (poza opisanymi w art. 123 k.c. przypadkami), a jednostronne manipulowanie przy rozpoczęciu biegu tego terminu, a tym samym wpływanie na rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia, nie może być uznane za prawidłowe i wywołujące jakiekolwiek skutki prawne.
W ocenie Sądu zapis o wystawieniu faktury i terminie jej płatności zawarty w treści umowy stron dotyczył jedynie aspektu technicznego, rachunkowego i nie mógł skutkować przesunięciem terminu powstania roszczenia o wynagrodzenie z tytułu oddania części dzieła i tym samym nie mógł decydować o początku biegu przedawnienia roszczenia wynikającego z tego tytułu.
Zauważyć należało, iż wbrew wskazaniom powoda nie wykazał on aby w jakikolwiek skuteczny sposób przerwał bieg przedmiotowego przedawnienia przed jego upływem. W szczególności za powyższe nie mógł być uznany złożony w dniu 12 stycznia 2020 roku wniosek o zawezwania do próby ugodowej. O ile czynność sama w sobie stanowić mogła prawidłową formę przerwania biegu przedawnienia (wg przepisów obowiązujących w dacie jej podjęcia), jednakże jak zostało to wyjaśnione już wyżej, została podjęta już po upływie terminu przedawnienia. Tym samym nie mogła odnieść zamierzonego przez powoda skutku. Również w toku prowadzonego pomiędzy stronami postępowania pod sygnaturą (...) nie doszło do żadnej z czynności, która mogłaby zostać uznana za wypełniającą dyspozycję art. 123 k.c. (w brzmieniu obowiązującym przed 30.06.2022 r.). Wszczęcie postępowania przez (...)nie doprowadziło do skutecznego przerwania biegu przedawnienia roszczenia D. T., albowiem nie odnosiło się w ogóle do należności będącej przedmiotem rozpoznania w ramach niniejszej sprawy. Roszczenie o zapłatę kary umownej i związane z tym potrącenie dotyczyło bowiem faktury nr (...).
Mając wszystko powyższe na uwadze, w ocenie Sądu, skoro dwuletni termin przedawnienia roszczenia powoda rozpoczynał bieg w dniu 8 grudnia 2017 r. i nie został skutecznie przerwany, to w dacie wniesienia niniejszego pozwu (31 grudnia 2023 r.) rzeczona wierzytelność była przedawniona. Tym samym roszczenie nie zasługiwało na uwzględnienie, dlatego też Sąd w pkt. I sentencji wyroku, na podstawie art. 646 k.c. w zw. z art. 118 k.c. oddalił powództwo w całości.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. W kwocie kosztów poniesionych przez pozwanego mieściła się kwota 3.600,00 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika procesowego, ustalona w oparciu o przepis § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 265), o czym orzeczono w pkt II sentencji wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Bydgoszczy
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Przemysław Kociński
Data wytworzenia informacji: