XIV C 1234/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Bydgoszczy z 2025-05-29

Sygn. akt XIV C 1234/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 maja 2025 r.

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy XIV Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

Sędzia Sądu Rejonowego Aleksandra Smólska-Kreft

Protokolant:

Sekretarz sądowy G. J.

po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2025 r. w F.

sprawy z powództwa D. W.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w T.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 74 403,36 zł (siedemdziesiąt cztery tysiące czterysta trzy złote 36/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 czerwca 2024 r. do dnia zapłaty;

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6 417,00 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

SSR Aleksandra Smólska-Kreft

Sygn. akt: XIV C 1234/24

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 11 czerwca 2024 r. powódka D. W. domagała się od pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w T. zapłaty kwoty 74 403,36 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych.

Powódka wskazała, że roszczenie swe opiera na fakcie nieważności umowy kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej nr (...) z dnia 2 grudnia 2008 r., którą zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego, tj. Bankiem (...) S.A. z siedzibą w T.. Powódka wywodziła, że zawarła umowę z bankiem jako konsument, a w związku z chęcią dokonania transakcji w Polsce, zależało jej na uzyskaniu kredytu złotowego. Podczas pierwszego spotkania została poinformowana przez bank, że najkorzystniejsze dla niej będzie zaciągniecie kredytu hipotecznego w walucie (...) z uwagi na jej stabilność i zdecydowanie niższe raty kredytu w porównaniu z kredytem złotowym. Powódka podniosła, iż zawarta przez strony umowa jest umową nieważną, a strona pozwana winna zwrócić uiszczone przez powódkę kwoty tytułem realizacji jej postanowień. Wywodziła, że w toku zawierana tej umowy nie przedstawiono jej rzetelnej informacji pozwalającej ocenić rozmiar ryzyka związanego z produktem powiązanym z walutą obcą oraz konsekwencji ekonomicznych zastosowanych w niej mechanizmów. Powódka podkreśliła, że kredytodawca nie przedstawił jej żadnych symulacji obrazujących możliwe niekorzystne zmiany wysokości rat miesięcznych w przypadku zmiany kursu waluty (...) i przekonywał, że jest to stabilna waluta. Tym samym bank nie wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Zdaniem powódki w chwili podpisywania umowy faktyczna wysokość zobowiązania kredytobiorczyni pozostawała niemożliwa do ustalenia. Z uwagi na powyższe umowa kredytu jest nieważna. Powódka zarzuciła również bankowi zastosowanie w łączącej strony umowie postanowień o charakterze abuzywnym. Na sumę dochodzoną pozwem złożyła się kwota 73 642,32 zł tytułem nienależnie pozwanych przez pozwanego od powódki rat kredytu w okresie od 2 stycznia 2009 r. do 6 kwietnia 2023 r. oraz kwota 761,04 zł z tytułu nienależnie pobranych kosztów okołokredytowych, tj. kwota 95,41 zł z tytułu ubezpieczenia pomostowego i kwota 665,63 zł z tytułu prowizji przygotowawczej. Powódka wyjaśniła, że ww. kwoty dochodzone pozwem stanowią świadczenie nienależne.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany potwierdził, że jego poprzednik prawny zawarł z powódką umowę kredytu z dnia 2 grudnia 2008 r. Wywodził jednak, że powództwo jest bezzasadne i równocześnie podniósł zarzut zatrzymania dochodzonej przez powódkę kwoty 74 403,36 zł do czasu zaoferowania zwrotu na rzecz banku kwoty 41 605,25 zł wypłaconej powódce w związku z zawartą przez strony umową kredytu lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot. Pozwany bank wywodził, że w szczególności bezzasadne jest roszczenie powódki co do kwoty 95,41 zł tytułem składki na ubezpieczenie pomostowe oraz kwoty 665,63 zł tytułem prowizji przygotowawczej, albowiem banki mają prawo do dodatkowego zabezpieczenia kredytu, a postanowienia dotyczące tych opłat nie naruszają interesów kredytobiorców i nie są rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami. Pozwany nie zgodził się ze stanowiskiem powódki jakoby umowa kredytu była nieważna lub zawierała w sobie postanowienia o charakterze abuzywnym. Pozwany argumentował, że przy zawarciu umowy kredytu kredytobiorczyni została udzielona pełna i rzetelna informacja na temat mechanizmu funkcjonowania kredytu denominowanego kursem (...). Wskazał, że konstrukcja kredytu denominowanego nie jest sprzeczna z art. 69 Prawa bankowego, nie doszło do naruszenia zasady swobody umów, a umowa nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przed zawarciem umowy kredytu powódce przedstawiono projekt umowy, który został z nią dokładnie omówiony i na etapie przedkontraktowym powódka nie zgłaszała żadnych uwag. Powódka sama zdecydowała się na zaciągniecie kredytu w walucie (...) i odrzuciła możliwość zaciągnięcia kredytu w walucie PLN. Kwota kredytu została wprost wyrażona we frankach szwajcarskich, zatem nie był to kredyt indeksowany, a denominowany w walucie obcej. Waluta obca nie była więc miernikiem waloryzacji, lecz wyrażała wartość zobowiązania pieniężnego ab initio. Powódka miała także możliwość dokonania spłaty kredytu w walucie obcej. Miała ona świadomość, jaka jest wysokość kwoty kredytu we frankach szwajcarskich. Pozwany bank wywodził, że klauzule przeliczeniowe nie są abuzywne, gdyż zawierały wyraźne zasady przeliczania i spłaty kredytu. Tabela kursowa nie stanowiła elementu wzorca umownego i nie kreowała zobowiązań stron. Zdaniem pozwanego klauzule przeliczeniowe nie naruszały też rażąco interesów konsumenta, ani dobrych obyczajów. Ponadto powódka dokonała całkowitej spłaty kredytu w 2023 r. i aż do tego momentu nie kwestionowała umowy i nie zgłaszała bankowi żadnych roszczeń. Umowa została zatem wykonana w całości bez zastrzeżenia zwrotu (art. 411 k.c.) i aktualnie powódka nie ma interesu prawnego do wystąpienia z przedmiotowym powództwem. Dodatkowo pozwany podniósł zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez powódkę.

W odpowiedzi na powyższe powódka w całości zakwestionowała stanowisko pozwanego banku i podniesione przez niego zarzuty.

S ąd ustalił, co następuje:

W dniu 2 grudnia 2008 r. powódka D. W. zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w T. - Bankiem (...) S.A. z siedzibą w T. umowę kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej nr (...) na kwotę 16 826,52 J., w celu zakupu prawa do (...) mieszkalnego (...) położonego w F. przy ul. (...). Zawarcie umowy zostało poprzedzone złożeniem w tym przedmiocie wniosku przez kredytobiorczynię. Umowa została zawarta na okres od dnia 2 grudnia 2008 r. do dnia 4 grudnia 2023 r.

Zgodnie z § 2 umowy od kwoty udzielonego kredytu bank pobrał jednorazowo, bezzwrotną opłatę przygotowawczą w wysokości 252,40 J.. Wypłata kredytu miała nastąpić bezgotówkowo do dnia 31 stycznia 2009 r. w kwocie 16 826,52 J. – na rachunek wskazany przez zbywcę w akcie notarialnym nieruchomości. Oprocentowanie kredytu wynosiło w dniu zawarcia umowy 3,1400 % w stosunku rocznym. Oprocentowanie było zmienne i ustalane w oparciu o stopę referencyjną 6M LIBOR (...), zaokrągloną do czwartego miejsca po przecinku, obowiązującą w banku w dniu podpisania umowy kredytu, a w okresie kredytowania – w pierwszym dniu kolejnego okresu stabilizacji oprocentowania oraz przy uwzględnianiu marzy banku w wysokości 1,70 p.p. (§ 3 ust. 1 umowy).

W myśl § 4 ust. 1 umowy kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w ust. 3. Spłata kredytu miała następować w złotych. Zmiana kursu waluty wpływa na wysokość salda kredytu oraz raty kapitałowo - odsetkowej.

Zgodnie z § 4 ust. 7 spłata kredytu następowała w formie obciążenia należną kwotą kredytu i odsetkami w terminach płatności, konta H. kredytobiorcy, prowadzonego w Oddziale w H. nr (...) do wysokości wolnych środków na tym koncie.

W § 8 umowy określono zabezpieczenie kredytu pod postacią hipoteki zwykłej w kwocie 16 826,52 J., stanowiącej 100 % kwoty kredytu oraz hipoteki kaucyjnej zabezpieczającej odsetki umowne i koszty uboczne do kwoty 8 413,26 J., stanowiącej 50 % kwoty kredytu. Zabezpieczeniem było również ubezpieczenie nabywanej nieruchomości. Do czasu przedłożenia przez kredytobiorcę w banku odpisu księgi wieczystej zawierającego prawomocny wpis hipoteki, zabezpieczenie tymczasowe miało stanowić ubezpieczenie spłaty kredytu w Towarzystwie (...) S.A. z siedzibą we T..

(...) wyniosło 3,70 % (§ 13 ust. 1 umowy). Inne koszty ponoszone przez kredytobiorczynię, tj. koszty zabezpieczenia kredytu wyniosły 659 zł. Łączna kwota wszystkich kosztów poniesionych przez powódkę na dzień zawarcia umowy wyniosła 12 303,33 zł, przy czym miała ona charakter szacunkowy i mogła ulec zmianie (§ 13 ust. 4, 5 i 6 umowy).

Zgodnie z § 17 pkt 1 umowy w sprawach nieuregulowanych w umowie zastosowanie miał regulamin kredytu hipotecznego i budowlanego.

Kredyty w walutach wymienialnych wypłacane były w złotych, przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w banku w chwili wypłaty (zgodnie z § 37 ust. 1 Regulaminu) i podlegały spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w banku w chwili spłaty (§ 37 ust. 2 Regulaminu), zaś odsetki, prowizje oraz opłaty naliczane miały być w walucie kredytu i podlegały spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut obowiązującego w banku w chwili spłaty (§ 38 ust. 1 Regulaminu). W przypadku kredytu w walucie wymienialnej, w celu ustalenia całkowitego kosztu i łącznej kwoty kosztów kredytu, stosowano kurs sprzedaży waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu. W przypadku konieczności ustalenia w walucie kosztu podanego w złotych, stosowano kurs kupna waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu (§ 38 ust. 2 Regulaminu).

Zgodnie z § 39 ust. 1 Regulaminu, kredyt mógł być wielokrotnie przewalutowany. W myśl § 39 ust. 5 Regulaminu, przy przewalutowaniu stosuje się obowiązujący w banku w chwili podpisania przez kredytobiorcę aneks do umowy kredytu o przewalutowaniu, kurs sprzedaży waluty (w przypadku przewalutowania z waluty wymienialnej na złote), kupna waluty (w przypadku przewalutowania ze złotych na walutę wymienialną), kupna/sprzedaży waluty (w przypadku przewalutowania z waluty wymienialnej na inną walutę wymienialną). Przy przewalutowaniu stosuje się obowiązujący w banku w chwili podpisania przez kredytobiorcę aneksu, kurs kupna / sprzedaży waluty (§ 39 ust. 7 Regulaminu).

W § 40 Regulaminu wskazano, że w przypadku kredytów walutowych lub kredytów przeznaczonych na spłatę kredytu walutowego może wystąpić różnica pomiędzy udzieloną a przewidzianą do wypłaty kwotą kredytu wyrażoną w złotych, wynikającą z różnicy kursów walut. Ryzyko wystąpienia różnic kursowych miał ponosić kredytobiorca. Kredytobiorca był też zobowiązany do pokrycia ewentualnej różnicy pomiędzy kwotą kredytu przeliczoną na złote po kursie kupna obowiązującym w dniu złożenia wniosku o kredyt a kwotą kredytu przeliczoną na złote po kursie kupna z dnia wypłaty kredytu, niezbędne do zamknięcia inwestycji. Z kolei nadwyżka z tytułu różnic kursowych miała zostać wypłacona kredytobiorcy.

M. ści bezsporne, a nadto: umowa kredytu z dnia 2 grudnia 2008 r. – k. 17 – 18, k. 141 – 143v, oświadczenie, deklaracja ubezpieczeniowa – k. 18v – 19, regulamin kredytu – k. 20 – 28, k. 149 – 156, projekt umowy kredytu – k. 145 – 147v, wniosek o udzielenie kredytu – k. 158 – 160.

Kredyt został wypłacony powódce w dniu 5 grudnia 2008 r., w kwocie 41 605,25 zł, stanowiącej równowartość 16 826,52 J., po kursie 2,(...).

Według stanu na dzień wcześniejszej spłaty kredytu, tj. na dzień 6 kwietnia 2023 r., powódka w okresie od 2 grudnia 2008 r. do 6 kwietnia 2023 r. zapłaciła bankowi kwotę 16 826,52 J. tytułem kapitału kredytu, kwotę 2 232,29 J. tytułem odsetek oraz kwotę 0,02 J. tytułem odsetek karnych.

Powódka poniosła także koszt ubezpieczenia pomostowego w kwocie 95,41 zł oraz prowizji przygotowawczej w kwocie 665,63 zł.

M. ści bezsporne, a nadto: zaświadczenie o spłacie kredytu – k. 19, zaświadczenie wraz z załącznikami – k. 29 – 33v, historia spłat – k. 162 – 170, zaświadczenie o spłacie kredytu oraz zwolnieniu zabezpieczeń – k. 179.

Powódka D. W. potrzebowała kredytu w walucie PLN i w treści wniosku o kredyt wskazała wnioskowaną kwotę kredytu właśnie w tej walucie, tj. 40 000 zł. Powódka zarabiała w złotówkach i nie prowadziła działalności gospodarczej. Nie potrzebowała kapitału w walucie (...). Powódka uzyskała jednak w banku informację, iż nie posiada zdolności kredytowej w walucie PLN i bank może jej zaproponować jedynie kredyt we frankach szwajcarskich. Przy zawieraniu umowy kredytobiorczyni nie znała wysokości zadłużenia w walucie (...). To pracownik banku umieścił we wniosku kurs waluty, jaki zostanie zastosowany do przeliczenia wnioskowanej przez powódkę kwoty na franki na potrzeby umieszczenia jej w umowie kredytu. Powódka otrzymała kapitał kredytu w złotówkach i spłacała raty w złotówkach.

Podpisując umowę kredytu powódka występowała jako konsument. Umowa została zawarta za pomocą wzorców umownych stosowanych przez bank udzielający kredytu. Powódka nie miała możliwości negocjowania warunków umowy, w tym postanowień dotyczących wysokości kursu franka szwajcarskiego. Umowa stanowiła gotowy formularz banku. Pracownik banku nie analizował z kredytobiorczynią każdego punktu umowy, zwracał jej uwagę tylko na najistotniejsze zapisy. Powódka nie mogła też zabrać umowy do domu przed jej podpisaniem. Dopiero po zawarciu umowy zapoznała się w domu ze swoim egzemplarzem, ale nie wszystkie postanowienia były dla niej zrozumiałe.

Bank przedstawił powódce kredyt w walucie (...) jako tańszy niż kredyt złotówkowy. Zapewniał powódkę, że waluta (...) jest bezpieczna i stabilna i że wahania kursu będą na tyle nieznaczne, iż nie wpłyną na wysokość raty.

Powódce nie wyjaśniono znaczenia pojęć takich jak „ryzyko kursowe”, czy „spread walutowy”. Nie miała ona świadomości, że do wypłaty kapitału i spłaty rat zastosowanie znajdzie kurs ustalany odgórnie przez bank. Kredytobiorczyni otrzymała informację jak i kiedy będzie pobierana rata, ale nie została poinformowana w jaki sposób i kiedy przeliczany jest kurs (...), ani o tym, że bank stosuje dwa różne kursy - kurs kupna dla wypłat kredytu dla klienta i kurs sprzedaży dla spłacania kredytu. Bank nie poinformował również powódki, według jakich kryteriów będzie stosował dla kursu franka i czy będzie mogła samodzielnie sprawdzić ten kurs. Nie pokazano jej żadnych tabel, danych historycznych, ani symulacji, jak może wpłynąć zmiana kursu franka na wysokość raty oraz saldo zadłużenia. Kredytobiorczyni nie uzyskała od banku informacji, w jakim zakresie kurs franka może się zmienić i jaki to będzie miało wpływ na wysokość raty. Bank nie poinformował jej także o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich, a także opłatach związanych z przeliczeniem kursu, które stanowić miały dodatkowe źródło zarobku banku.

G. ód: dowód z przesłuchania powódki – k. 222v – 223v.

Pismem z dnia 15 kwietnia 2024 r. powódka złożyła pozwanemu bankowi reklamację, domagając się zwrotu nienależnie pobranych przez bank środków w okresie od 2 stycznia 2009 r. do 6 kwietnia 2023 r. w kwocie 73 642,32 zł oraz zwrotu kwoty 761,04 zł tytułem nienależnie pobranych kosztów okołokredytowych, tj. składki ubezpieczeniowej w kwocie 95,41 zł i prowizji w kwocie 665,63 zł, w terminie do dnia 29 kwietnia 2024 r. Powódka w treści pisma powołała się na występowanie w umowie postanowień niedozwolonych oraz na nieważność umowy. W odpowiedzi na reklamację pozwany bank odmówił spełnienia żądań powódki i wskazał, że w jego ocenie umowa jest ważna.

W piśmie z dnia 14 sierpnia 2024 r. pozwany bank złożył powódce oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania kwoty dochodzonej przez powódkę, tj. 74 403,36 zł, do czasu zaoferowania zwrotu na rzecz banku kwoty 41 605,25 zł lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot. Pismo to zostało przez powódkę odebrane w dniu 19 sierpnia 2024 r.

Dow ód: reklamacja – k. 34 – 34v, pismo z dnia 17 kwietnia 2024 r. – k. 35 – 36, pismo z dnia 14 sierpnia 2024 r. wraz z pełnomocnictwem i dowodem nadania i odbioru – k. 172 – 175, k. 177.

S ąd zważył, co następuje:

Wyżej przedstawiony stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o okoliczności bezsporne między stronami, przedłożone przez strony dokumenty oraz w oparciu o dowód z przesłuchania powódki D. W.. Sąd miał na względzie całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i dokonał jego analizy, dochodząc do wniosku, które z dowodów faktycznie dotyczą spornych kwestii oraz w jakim stopniu zasługują na wiarę.

Sąd na podstawie art. 235W niniejszej sprawie nie był między stronami sporny fakt zawarcia przez strony umowy kredytu w walucie (...) (denominowanego) z dnia 2 grudnia 2008 r., ani treść jej postanowień. Strony różniły się natomiast co do oceny czy umowa kredytu jest nieważna, czy zawierała klauzule niedozwolone z punktu widzenia art. 385W ocenie Sądu zawarta między stronami umowa kredytu z dnia 2 grudnia 2008 r. jest jednak bezskuteczna w związku z naruszeniem art. 385 Z dokumentów zgromadzonych w sprawie oraz zeznań powódki wynikało, że przy zawieraniu umowy kredytu brak było indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych. Kredytobiorczyni nie tylko nie miała żadnego wpływu na treść zapisów umowy (otrzymała jej gotowy projekt do podpisu), lecz także na wyrażoną we franku szwajcarskim wysokość kredytowanej kwoty określonej jednostronnie przez bank, która nie była przedmiotem odrębnych ustaleń umownych. W istocie kredytobiorczyni nie miała wpływu na ukształtowanie warunku umownego w postaci wysokości zaciągniętego długu. Podjęcie przez powódkę decyzji w przedmiocie zawarcia umowy nie oznacza, że wszystkie postanowienia tej umowy zostały z nią indywidualnie uzgodnione. Podobnie wybór waluty (...) jako stanowiącej podstawę przeliczeń nie stanowi indywidualnego uzgodnienia umowy, w szczególności w zakresie treści klauzuli przeliczeniowej. W istocie powódka nie miała żadnych możliwości negocjowania kursu waluty przy wypłacie kredytu, ani nawet świadomości, że prowadzenie takich negocjacji jest możliwe. Tymczasem mające znaczenie dla oceny umowy pod kątem jej ważności i skuteczności indywidualne negocjacje to takie, które miały faktycznie miejsce i w których drodze warunek ostatecznie ustalono, a nie takie, co do których istniała jedynie potencjalna możliwość, zwłaszcza taka, o której konsumenta nie poinformowano (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, Lex 2308321. Ciężar dowodu w zakresie okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa z mocy art. 385W pierwszej kolejności analizie Sądu w składzie orzekającym podlegały postanowienia umowne dotyczące klauzul przeliczeniowych. Należy w tym miejscu wskazać, iż postanowienia te zawarte były w Regulaminie kredytu hipotecznego i budowlanego (vide: k. 20-28, 149-156 akt), który stanowił integralną część umowy kredytu. Odnosiły się one do istotnych postanowień umownych, gdyż rzutowały bezpośrednio na zakres świadczeń stron, w tym znajdujących zastosowanie kursów waluty szwajcarskiej, ustalanych arbitralnie przez pozwany bank, co już z samego założenia wprowadzało nierównowagę w istniejącym stosunku zobowiązaniowym. W rozpoznawanej sprawie treść umowy stron i postanowień regulaminu dotyczących mechanizmu przewalutowania (§ 37 ust. 1 i 2, § 38 ust. 1 i 2 § 39 ust. 1, 2, 5 i 7 oraz § 41 ust. 1 Regulaminu) nie określała zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży (...), które były wykorzystywane przez pozwany bank w trakcie wykonywania umowy. Z umowy wynikało jedynie, że kwota kredytu określona jest w (...), a kredyt będzie spłacany w PLN (§ 4 ust 1 Umowy). Z kolei z Regulaminu wynikało, że kredyt w walucie wymienialnej zostanie wypłacony w PLN po kursie kupna waluty obowiązującej w banku w chwili wypłaty, a spłacany będzie po kursie sprzedaży waluty obowiązującej w banku w chwili spłaty (§ 37 ust. 1). Odsetki i prowizje oraz opłaty naliczane były w walucie kredytu i podlegały spłacie w złotych przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut obowiązującego w banku w chwili spłaty (§ 38 ust. 1). W przypadku kredytu w walucie wymienialnej, w celu ustalenia całkowitego kosztu i łącznej kwoty kosztów kredytu, stosowano kurs sprzedaży waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu. W przypadku konieczności ustalenia w walucie kosztu podanego w złotych, stosowano kurs kupna waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu (§ 38 ust. 2 Regulaminu).

W ocenie Sądu postanowienia regulaminu załączonego do umowy nie wskazują, w jaki sposób konsument może ustalić jaki kurs kupna bądź sprzedaży (...) obowiązuje w chwili wypłaty kredytu lub spłaty jego raty. Zapisy regulaminu nie odsyłają do tabeli kursów obowiązującej w banku i nie tłumaczą, w jaki sposób kurs ten jest ustalany przez bank. W konsekwencji konsument zawierający umowę kredytu nie ma żadnej możliwości zweryfikowania wysokości kursu sprzedaży i kupna (...), ani prawidłowości sposobu ustalenia jego wysokości przez bank. Analizowane postanowienia umowy i regulaminu nie określały więc precyzyjnie sposobu wyliczenia rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też zobowiązania kredytobiorczyni. W umowie i regulaminie brak było wskazania, na podstawie jakich kryteriów bank ustalał kurs wymiany waluty obcej zarówno na etapie zawierania umowy kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Tymczasem takie działanie banku, w wyniku, którego kredytobiorcy zostaje narzucona wysokość kwoty kredytu i nie zna rzeczywistej kwoty wypłaty kredytu, narusza dobre obyczaje, na co wskazywał Sąd Najwyższy w uzasadnieniach wyroków z 29 października 2019 r. (sygn. IV CSK 309/18) i z 27 listopada 2019 r. (sygn. II CSK 438/18).

Wymaga podkreślenia, iż artykuł 5 dyrektywy 93/13 wymaga, aby w przypadku umów, w których warunki są przedstawiane konsumentowi na piśmie, warunki te były wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Skoro wszelkie wątpliwości należy interpretować na korzyść konsumenta wymaganie to należy interpretować rozszerzająco. Przejrzystość warunku nie ogranicza się wyłącznie do reguł formalnych i gramatycznych (uzasadnienie wyroku SN z 13.05.2022 r., II CSKP 464/22, LEX nr 3350095). Wymóg by warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nałożony przepisem art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, obejmuje nie tylko to, by był on zrozumiały dla konsumenta z językowego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działania mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne, które mogą być trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Ryzyko kursowe towarzyszące umowom kredytowym zawieranym na bardzo długi okres jest na tyle poważne, że jeżeli ma nim być w całości obciążony kredytobiorca, to jego decyzja podjęta w tym przedmiocie przez zaakceptowanie umowy musi być poprzedzona wykonaniem obowiązków informacyjnych przez kredytodawcę (warunek dotyczący przeniesienia ryzyka walutowego). Natomiast warunek dotyczący różnicy kursowej musi umożliwić rozważnemu i rozsądnemu konsumentowi zrozumienie konkretnego działania metody obliczania kursu waluty i oszacowanie tym samym, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotnych konsekwencji ekonomicznych takiego warunku dla jego zobowiązań finansowych (por. postanowienie (...) z dnia 30 maja 2024 r.; C-325/23; LEX nr (...)).

Tymczasem w niniejszej sprawie postanowienia umowne określające główne świadczenia stron w postaci obowiązku wypłaty oraz zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie były określone jednoznacznie w rozumieniu art. 385W niniejszej sprawie obowiązek informacyjny został naruszony w sposób wpływający na umowę stron w dwojaki sposób. Po pierwsze na etapie przedumownym, odnośnie do ustalenia wysokości kwoty wnioskowanego kredytu, a po wtóre na etapie realizacji umowy.

Podobny stan faktyczny wystąpił w postępowaniu rozpoznawanym przez Sąd Okręgowy Warszawie (w sprawie przeciwko (...) S.A.). W sprawie tej Sąd krajowy skierował do (...) pytania prejudycjalne, do których Trybunał odniósł się szczegółowo w uzasadnieniu do postanowienia z dnia 30 maja 2024 r. w sprawie C-325/23 (lex (...)). (...) stwierdził w nim, że jak wynika z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta [ zob. uzasadnienie postanowienia (...) w sprawie C-325/23, pkt 35], Ponadto zgodnie z art. 3 ust. 2 akapit pierwszy tej dyrektywy warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej [ zob. uzasadnienie postanowienia (...) w sprawie C-325/23, pkt 36]. Podobnie jak powołanym orzeczeniu, kredytobiorczyni złożyła wniosek o udzielenie kredytu w kwocie wyrażonej w złotych, jednakże w niniejszej sprawie została poinformowana o braku zdolności kredytowej w PLN. Powódce zaproponowano więc zaciągniecie kredytu w (...), gdyż według informacji uzyskanych o pracownika poprzednika prawnego pozwanego banku, powódka posiadała zdolność kredytową tylko w tej walucie. Ponadto sposób ustalenia ostatecznej kwoty kredytu wyrażonej we frankach szwajcarskich wynikał wyłącznie z wewnętrznych regulacji banku i nie był przedmiotem odrębnych ustaleń umownych.

Należy ponadto wskazać, że rozpatrywana umowa kredytu opierała się na standardowym wzorcu banku sporządzonym przez niego przed jej zawarciem [ zob. uzasadnienie postanowienia (...) w sprawie C-325/23, pkt 36]. W takim wypadku należało uznać, że warunek dotyczący ustalenia kwoty kredytu, określający sposób ustalenia ostatecznej kwoty kredytu denominowanego w walucie obcej oraz tym samym, in fine, wysokość długu zaciąganego przez konsumenta należy uznać za warunek umowy, który nie był indywidualnie negocjowany w rozumieniu art. 3 ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13, ponieważ ów sposób został określony wyłącznie przez bank przed zawarciem owej umowy, w związku z czym konsument nie mógł mieć wpływu na jego ukształtowanie [ zob. uzasadnienie postanowienia (...) w sprawie C-325/23, pkt 36].

Powódce nie udzielono odpowiednich informacji dotyczących sposobu przeliczenia przez bank wnioskowanej w złotych polskich kwoty kredytu na franki szwajcarskie już na etapie przed zawarciem umowy. Wniosek wypełniany przez pracownika banku zawierał wysokość wnioskowanej kwoty w złotych, a następnie we frankach bez sprecyzowania sposobu przeliczenia tej kwoty. Powódka wskazała, że w ogóle nie wiedziała jak została obliczona kwota kredytu w (...). Zatem brak jest podstaw by przyjąć, że bank spełnił obowiązek informacyjny, co do warunków umownych, które w stosunku do przeciętnego konsumenta powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Strona pozwana nie wykazała także, czy wskazana we wniosku kwota kredytu, przeliczona na walutę franka szwajcarskiego, obejmowała dodatkowe wynagrodzenie banku w postaci marży pobieranej ze względu na stosowane kursy wymiany, ani też czy wspomniane wynagrodzenie zwiększało kwotę stanowiącą podstawę do naliczenia odsetek, prowizji i składek przewidzianych w tej umowie, a jeżeli tak to w jakim zakresie. Wskazać zatem należało, że wniosku, w zakresie w jakim dotyczy on różnicy kursowej przy ustalaniu kwoty kredytu nie można uznać za przejrzysty.

W tej sytuacji Sąd ocenił, że w przedmiotowej sprawie naruszono przepisy art. 3 ust. 1 i 2 dyrektywy 93/13, gdyż warunek umowy z 2 grudnia 2008 r. nie był indywidualnie negocjowany w rozumieniu tego przepisu. Objęty on został zawartą z konsumentem umową kredytu denominowanego w walucie obcej, a bank jednostronnie ustalił ostateczną kwotę kredytu wyrażoną we franku szwajcarskim ((...)) przez zastosowanie do kwoty wnioskowanej przez powódkę (40 000 PLN) kursu wymiany ustalonego przez bank na podstawie nieznanych kredytobiorczyni kryteriów. Zatem ostateczna kwota do wypłaty została określona wyłącznie przez bank jeszcze przed zawarciem umowy, a powódka nie mogła mieć wpływu na jego ukształtowanie. W tym miejscu wskazać należy na dwie kwestie. Po pierwsze, wniosek o udzielenie kredytu nie był przejrzysty w zakresie w jakim ustalono kwotę kredytu w walucie wymienialnej - nie wykazano bowiem w ogóle w jaki sposób, w oparciu o jaki kurs waluty została ustalona przez bank kwota kredytu - czy był to kurs obowiązującym w banku będącym poprzednikiem prawnym pozwanego, czy np. (...), czy jeszcze w inny sposób, a po drugie, nie wyjaśniono, czy kwota kredytu obejmowała dodatkowe wynagrodzenie banku, w tym związane z różnicą kursową - czy zastosowany kurs był kursem kupna, sprzedaży, czy może średnim.

Niewątpliwie kwota kapitału kredytu stanowi główne świadczenie umowne, a tym samym należało przyjąć, że bank naruszył interes powódki jako konsumenta (art. 385 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego z dziedziny rachunkowości na okoliczności wskazane w punkcie 10. petitum odpowiedzi na pozew (vide: k. 54-56 akt), ponieważ dowód ten był nieprzydatny dla ustalenia istotnych faktów, a rozstrzygnięcie sprawy nie wymagało zdaniem Sądu wiadomości specjalnych. Zdaniem Sądu dowód ten nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia i zmierzał wyłącznie do przedłużenia postępowania. Kwestia zweryfikowania rozliczenia umowy kredytu nie wymagała udziału biegłego. Wskazać należy, że powódka podała wysokość spełnionych przez nią świadczeń i kwota ta nie była między stronami sporna. Pozwany w istocie rzeczy zakwestionował samą zasadę, a w konsekwencji przyjęte podstawy, a nie arytmetyczne wyliczenie wysokość żądania. Dowód ten byłby nieprzydatny dla rozstrzygnięcia z przyczyn prawnych, które zostaną omówione w dalszej części uzasadnienia. Wobec stwierdzenia nieważności umowy nie było potrzeby przeliczenia wysokości świadczeń według innych kursów, czy stóp procentowych.

Sąd w całości oparł się na dowodach z dokumentów, gdyż ich autentyczność, prawdziwość i moc dowodowa nie budziły żadnych wątpliwości. Wiarygodność zebranych w aktach dokumentów nie została zakwestionowana przez żadną ze stron. Sąd nie powziął wątpliwości co do zgodności tych dowodów z przedstawionym w nich stanem rzeczy. Dokumenty te korespondowały z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a ich treść zgodna była z zasadami doświadczenia życiowego. Stanowiły spójną i logiczną całość, uzupełniając się wzajemnie i tworząc chronologiczny ciąg zdarzeń. Wobec powyższego Sąd przydał im walor w pełni wiarygodnych środków dowodowych. Należy przy tym nadmienić, że ustalając stan faktyczny sprawy Sąd wziął pod uwagę wyłącznie dokumenty bezpośrednio z nią związane. Podobnie Sąd oparł się na dowodzie z przesłuchania powódki, której relacja była wyczerpująca, rzeczowa i szczera. Powódka szczegółowo opisała fakty bezpośrednio związane z zawarciem i wykonywaniem umowy kredytu. Wyjaśnienia powódki korespondowały z ustaleniami poczynionymi przez Sąd na podstawie pozostałych dowodów. Z zeznań strony powodowej wynikało jednoznacznie, że kredytobiorczyni podpisała gotowy, przedłożony przez pracownika pozwanego banku, formularz umowy. Podała również, iż była zapewniana przez pracownika banku, że umowa indeksowana do franka szwajcarskiego jest bezpieczna, bowiem ryzyko zmiany walutowej jest niewielkie, waluta jest stabilna, a zmiany mogą być nieznaczne. Niewątpliwie zeznania te były kluczowe w zakresie dowodów osobowych w niniejszej sprawie, mając na uwadze, że jedynie powódka posiadała wiedzę odnośnie do okoliczności towarzyszących zawieraniu umowy kredytu. Zeznania powódki należy ocenić jako wiarygodne, mimo iż podkreślały one okoliczności korzystne dla kredytobiorczyni.

1 § 1 k.c. i jaki miałoby to skutek dla ważności umowy. Pozwany wywodził, że umowa kredytu jest ważna i nie zawiera w sobie jakichkolwiek klauzul abuzywnych.

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i nie ma obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 r. w sprawie II UKN 282/98, N. (...), oraz wyrok (...) z 21 lipca 2015 r. w sprawie G. przeciwko Turcji (...), N. (...)). Dopuszczalne – a w świetle brzmienia art. 327 1 § 2 k.p.c. wręcz konieczne – jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa nie pozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które – przy uwzględnieniu koncepcji sądu – stają się wówczas bezprzedmiotowe (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie VI ACa (...), (...) (...)). Dlatego też Sąd – stosownie do wymogów art. 327 1 § 2 k.p.c. – sporządził niniejsze uzasadnienie w sposób możliwie zwięzły.

Pozwany w odpowiedzi na pozew podniósł, że powództwo jest bezzasadne w związku z całkowitą spłatę kredytu i wygaśnięciem umowy. W ocenie Sądu takie stanowisko jest niezasadne. Należy wskazać, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że jeżeli umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie są postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W przypadku wykonania nieważnej umowy przez obydwie strony nienależne świadczenie ma miejsce po obu stronach, co oznacza, że pomiędzy kredytodawcą i kredytobiorcą powstają różne zobowiązania restytucyjne. Spór w praktyce orzeczniczej dotyczył zastosowania w takim przypadku jednej z dwóch teorii: teorii dwóch kondykcji oraz teorii salda. Rozbieżność tę rozstrzygnęła uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. III CZP 6/21), której nadano moc zasady prawnej. Zgodnie z jej treścią, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.) [zob. także uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20]. W uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 2021 r. (sygn. I CSKP 146/21, LEX nr 3207622) wskazano, że przy roszczeniu określonym w art. 410 k.c. nie ma potrzeby ustalania niczego innego, w tym, czy wzbogaciło odbiorcę bądź czy majątek świadczącego uległ zmniejszeniu, gdyż przesłanki te wynikają z samego pojęcia świadczenia nienależnego. Z chwilą też spełnienia świadczenia nienależnego powstaje roszczenie kondykcyjne, którego treścią jest obowiązek dokonania czynności faktycznej lub prawnej, stanowiącej świadczenie przeciwne do spełnionego (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 r., I CSK 66/11, niepubl.; z dnia 9 sierpnia 2012 r., V CSK 372/11, niepubl.; z dnia 28 sierpnia 2013 r., V CSK 362/12, niepubl.; z dnia 15 maja 2014 r., II CSK 517/13, niepubl.).

Konsumentowi przysługuje jednak względem banku roszenie o zwrot kwot uiszczonych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu. Okoliczność spełnienia świadczenia przez obie strony nie ma zaś znaczenia dla żądania sformułowanego przez powódkę.

Należy wskazać, że umowa łącząca strony była umową o kredyt walutowy denominowany w relacji złoty polski do waluty frank szwajcarski ((...)). Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia kredytu walutowego, a więc trzeba było dokonać jego oceny pod kątem art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Umowa wskazywała m. in. kwotę i walutę kredytu, wysokość opłat dodatkowych, odsetek i terminy spłaty. Sąd uznał, że umowa stron była umową walutową, denominowaną do franka szwajcarskiego ((...)). Oznacza, że suma kredytu wyrażona została w tej właśnie walucie, ale w istocie był to kredyt w walucie polskiej odwołujący się do innego niż prawny środek płatniczy obowiązujący w Polsce miernika wartości – tj. do waluty obcej, czyli do franka szwajcarskiego. Rozliczenie kredytu odbywało się w złotych polskich. Powódce wypłacono kwotę kredytu w walucie PLN, zgodnie z treścią umowy. Również raty kredytu, oznaczone w harmonogramie w walucie (...), były rozliczane i spłacane w polskich złotych, o co od początku wnioskowała kredytobiorczyni. Świadczenie główne kredytobiorczyni było świadczeniem w walucie polskiej, które zostało przeliczone na walutę obcą według mechanizmów zapisanych w umowie stron (por. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie Sądu Ochrony konkurencji i Konsumentów; sygn. XVII AmC (...)11).

Do ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe wprowadzono nowelizację i posłużono się w niej pojęciem kredytu denominowanego i indeksowanego. Nowelizacja ta nie miała skutku sanacyjnego dla zawartych wcześniej umów. Nadto nie mogłaby mieć wpływu na ocenę klauzul abuzywnych zawartych w umowie, gdyż ich kontrola odbywa się na dzień zawarcia umowy. Należy wskazać, iż Sąd w niniejszej sprawie podziela pogląd o dopuszczalności kredytu indeksowanego (denominowanego) przed rokiem 2011 r. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18 i powołane tam wcześniejsze orzecznictwo). Ustawodawca w aktach prawnych wydanych po dacie zawarcia umowy dwukrotnie regulował obowiązki i uprawnienia wiążące się z umowami kredytu indeksowanego i denominowanego [ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., nr 165, poz. 984) oraz ustawa z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami (Dz.U. z 2017 r., poz. 819)]. Ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) do ustawy– Prawo bankowe został wprowadzony art. 69 ust. 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Na skutek powyższego do porządku prawnego zostały wprowadzone m. in. dwa rodzaje kredytów, tj. denominowany i indeksowany. W tzw. ustawie antyspreadowej ustawodawca potwierdził jednak tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed jej wejściem w życie dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18). W dacie zawarcia przez strony umowy kredytowej Prawo bankowe nie zawierało uregulowań, które odnosiłyby się do umów kredytu denominowanego w walucie obcej, jednak, jak wskazano powyżej, zawarcie tej treści umowy, co do zasady, zgodnie z zasadą swobody umów było dopuszczalne. Z tego względu umowa taka co do zasady nie jest nieważna w rozumieniu art. 58 k.c.

1 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wskazał Sąd Najwyższy w sprawie II CSK 19/18 postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie. Regulacja zawarta w art. 385 1 - 385 3 k.c. stanowi implementację dyrektywy 93/13/EWG, co rodzi określone konsekwencje dla wykładni tych przepisów. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece jak to jest możliwe dokonywać wykładni jego brzmienia zgodnie z celem rozpatrywanej dyrektywy. Zatem stosując art. 385 1 k.c. należy stosować wykładnię prawa unijnego i zapewnić skuteczną ochronę konsumenta wynikającą z dyrektywy 93/13/EWG.

1 §4 k.c. – na tym kto na tę okoliczność się powołuje. Z reguły jest to przedsiębiorca, gdyż to w jego interesie jest wykazanie, że postanowienia zostały uzgodnione w sposób indywidualny. Pozwany bank w tym zakresie nie sprostał ciężarowi dowodu.

1 k.c. Co więcej, kredytobiorczyni zarówno w dniu zawarcia umowy, jak i w dniu składania wniosku kredytowego, nie znała mechanizmu ustalania kursów. Nie zdawała sobie sprawy nawet z tego, że są dwa kursy, tj. kurs kupna i sprzedaży i co to oznacza dla jej zobowiązania kredytowego.

W tym miejscu wskazać należy, że obowiązek informacyjny został naruszony już na etapie składania przez powódkę wniosku o kredyt. Wniosek kredytowy bowiem sporządzony został przez pracownika banku, na przygotowanym formularzu, a następnie wyłącznie przedłożony powódce do podpisu. Z treści wniosku wynika, że powódka wnioskowała o przyznanie kredytu w wysokości 40 000,00 złotych polskich (pkt 5 wniosku), przy czym kwota ta została przez pracownika banku przeliczona na tzw. walutę wymienialną, tj. 16 826,52 franków szwajcarskich (pkt 7 wniosku) według niejasnych kryteriów. W punkcie 15 wniosku pracownik banku dopisał własnoręcznie kurs waluty (...) (2,(...)). Wartość ta stanowiła podstawę do ustalenia wysokości kredytu wyrażonego we frankach szwajcarskich, w stosunku do wnioskowanej przez powódkę kwoty wyrażonej w złotych polskich, co wynika z prostego przeliczenia (40 000 PLN / 2,(...) ), jednak nie wiadomo na jakiej podstawie bank przyjął taki a nie inny kurs waluty. Nie podał nawet czy to kurs kupna czy sprzedaży.

Sąd zważył, że tak sformułowany wniosek na gotowym formularzu narusza prawa konsumenta jeszcze na etapie przedumownym. Pozostawia bowiem bankowi swobodę kreowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy w stosunku do banku, a samo określenie kwoty kredytu w walucie wymienialnej dokonuje się w oparciu o niejasne i nieprecyzyjne kryteria przeliczeniowe związane z ustaleniem kursu franka szwajcarskiego przez bank. W tej sytuacji Sąd ocenił, że pozwany bank (jego poprzednik prawny) jako silniejsza strona stosunku zobowiązaniowego, wykorzystał swoją pozycję w sposób całkowicie sprzeczny z dobrymi obyczajami, co naruszyło w sposób rażący interes ekonomiczny konsumenta. Nie było wiadome, jakie wartości są punktem wyjścia w określeniu kursu waluty, ani kiedy ten kurs jest ustalany. Nie wiadomo również jaka jest wysokość stosowanego przez bank spreadu walutowego, a w konsekwencji czy w kursie ustalonym przez bank jest zawarty jedynie spread walutowy, czy także jakiegoś rodzaju dalsze świadczenia, np. marża, czy inne wynagrodzenie banku. Tak wkomponowana w treść umowy klauzula mogła być przez bank wykorzystana w sposób dowolny i niczym nieskrępowany. Istotą klauzul abuzywnych zawartych w umowie stron jest niedoinformowanie klienta co do sposobu ustalania kursów przeliczeniowych i ryzyka zmiany wartości waluty. W ocenie Sądu konsument ma wprawdzie prawo zawrzeć niekorzystną dla siebie umowę, jednakże przed jej podpisaniem musi mieć pełną świadomość jej warunków. Muszą być one przedstawione w sposób transparentny i zrozumiały dla konsumenta. W sytuacji, w której na ryzyko kursowe i różnice kursowe godzi się konsument należycie poinformowany, równowaga kontraktowa jest w pełni zachowana i z zawierania umów odwołujących się do tego ryzyka nie można czynić przedsiębiorcy zarzutu. Zatem bank winien wskazać kredytobiorczyni ryzyko jakie niesie ze sobą zaciągnięcie kredytu walutowego. Powinien faktycznie wyjaśnić na czym polega ryzyko kursowe i różnice kursowe w oparciu o rzetelną symulację. Konsument darzący bank zaufaniem powinien urzeczywistnić sobie po rzetelnym przedstawieniu mu ryzyka, konsekwencje zawartej umowy. Informacja o ryzyku winna być tak zaprezentowana, aby klient był świadomy, że może dojść do sytuacji, iż mimo regularnych spłat kredytu jego zobowiązanie wynikające z umowy może być znacznie wyższe.

Tymczasem w niniejszej sprawie brak jest dowodów na pełne i rzetelne poinformowanie powódki o ryzyku kursowym i różnicy kursowej. Z treści umowy nie wynika, aby kredytobiorczyni złożyła oświadczenie, że została poinformowana o ryzyku zmiany kursów walut i jest w pełni świadomi ryzyka z tym związanego. Z przesłuchania powódki D. W. jasno wynikało, że powódka w chwili zawierania umowy nie miała pojęcia o tym, że bank będzie samodzielnie ustalał kurs (...) w wykonywaniu umowy oraz że inny kurs będzie stosował do wypłaty, a inny do spłaty kredytu. Informacje przekazane przez pracownika banku dotyczyły wyłącznie stabilności franka szwajcarskiego. Pracownik banku nie udzielił powódce żadnych wyjaśnień, co do mechanizmu waloryzacji oraz sposobu przewalutowania. Informacje te nie wynikają też z treści umowy, ani regulaminu. Powódce nie przedstawiono tabeli kursów franka szwajcarskiego. Bank nie poinformował jej także o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich, a także opłatach związanych z przeliczeniem kursu, które stanowić miały dodatkowe źródło zarobku banku. Co więcej, powódkę zapewniano o stabilności waluty i minimalnym wpływie kursu na wysokość zaciągniętego zobowiązania. Sąd w składzie orzekającym w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego, który wskazał, że „Prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim uświadamiać konsumentowi - wyraźnie i z należytą powagą - że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie "uspokajających" informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu” (zob. uzasadnienie wyroku SN z 13.05.2022 r., II CSKP 464/22, LEX nr 3350095). Bank ograniczył się jedynie do zapewnień, że kredyt we frankach szwajcarskich jest tańszy niż kredyt złotowy, a waluta (...) jest stabilna. Równocześnie powódka uzyskała od poprzednika prawnego pozwanego informację, iż nie posiada zdolności kredytowej w walucie PLN i bank może jej zaproponować jedynie kredyt we frankach szwajcarskich. W związku z tym powódka w istocie nie mogła wybrać, w jakiej walucie chce zaciągnąć kredyt.

Należy wskazać, iż przeciętny konsument powinien być ostrożny i uważny. W odniesieniu do kredytu w (...) musi to oznaczać wzięcie pod uwagę zjawiska ryzyka kursowego. Jednak nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą i nie posiada on wiedzy, ani umiejętności przydatnych przy ocenie stopnia ryzyka kursowego. Przy ocenie tego ryzyka opiera się więc na informacjach uzyskanych z banku. Z zeznań powódki wynikało zaś, że zapewniano ją o stabilności franka szwajcarskiego i o niewielkim ryzyku posłużenia się w umowie klauzulami przeliczeniowymi powiązanymi właśnie z tą walutą. To w istocie oznacza brak rzetelnej informacji i konstatację, że postanowienia obciążające kredytobiorczynię ryzykiem kursowym nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Skoro bank – jako profesjonalista zaoferował powódce tego rodzaju kredyt wskazując, że nie udzieli jej kredytu w walucie, w której uzyskuje dochody, trudno polegać na twierdzeniu banku, że pozwana został należycie poinformowana o ryzyku, które sam kredytodawca całkowicie ignorował. W ocenie Sądu niedostateczna informacja o ryzyku kursowym praktycznie uniemożliwia podjęcie racjonalnej decyzji związanej z zawarciem umowy. W ten sposób klauzula zwierająca niejednoznacznie określony warunek ryzyka walutowego ewidentnie godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi naruszenie przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Zdaniem Sądu abuzywność tego postanowienia nie polega na samym włączeniu do umowy ryzyka kursowego, które jest immanentną cechą obrotu walutowego, jednakże na nieprawidłowym pouczeniu o zakresie tego ryzyka, w tym o jego asymetryczności (na co wskazuje (...) w wyroku C-776/19 do C-782/19 pkt. 95). Zawarta między stronami niniejszego postępowania umowa przenosi w całości ryzyko kursowe na konsumenta nie tylko mocą poszczególnych postanowień umowy, ale samą jej konstrukcją. Interesy banku są bowiem zaspokojone niezależnie od aktualnego kursu (...). Kwota kredytu wypłacana jest kredytobiorcy w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty (...) obowiązującego w banku w chwili wypłaty (§ 37 ust. 1 Regulaminu). Z kolei kwota spłaty podlegała przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty obowiązującego w banku w dniu dokonywania spłaty (§ 37 ust. 2 Regulaminu). W sytuacji wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie więc od aktualnego kursu bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia w zmienionym kształcie spoczywa wyłącznie na konsumencie. Stanowi to nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron na niekorzyść konsumenta.

1 § 1 k.c.). W ocenie Sądu takie zastrzeżenie umowne powoduje jego nieskuteczność skutkująca nieważnością na podstawie przepisu art. 69 prawa bankowego.

Przepis art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jedn.: Dz. U. z 2022 r. poz. 2324 z późn. zm.) stanowi, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Zgodnie z art. 69 ust. 2W tym miejscu należy wskazać, że uregulowania prawne danego rodzaju stosunku prawnego o charakterze gospodarczym zawsze mają charakter wtórny w stosunku do zaistnienia danego zjawiska – zawsze najpierw powstaje określony „twór” o charakterze ekonomicznym, a następnie normy prawne go opisujące, czego dowodem są chociażby przepisy regulujące kredyty walutowe uchwalone później niż pojawiło się samo zjawisko ekonomiczne (por. ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., nr 165, poz. 984) oraz ustawa z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami (Dz.U. z 2017 r., poz. 819) . W przypadku, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony są związane pozostałą częścią umowy ( zob. m.in. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 oraz z 24 października 2018 r., II CSK 632/17). W ocenie Sądu z uwagi na to, iż fakt istnienia ryzyka walutowego określał główny cel umowy nie było możliwości jej utrzymania.

Co do zasady, jeżeli sąd stwierdzi niedozwolony charakter określonego postanowienia umownego, to przyjmując jego bezskuteczność nie może uzupełnić umowy przez zmianę treści abuzywnego postanowienia. Takie uprawnienie mogłoby bowiem zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13, prowadząc do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich warunków wobec konsumentów. Byliby oni w ten sposób zachęcani do stosowania nieuczciwych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one uznane za bezskuteczne, to umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, co pozostałoby bez wpływu na jej ważność i bez istotnego uszczerbku dla ich interesów.

Nie sposób się również zgodzić ze stanowiskiem, iż wyeliminowanie klauzuli przeliczeniowej sprawia jedynie, że z umowy zostanie usunięte odesłanie do tabel kursowych banku, a umowa opiewać będzie na kwotę wskazaną w walucie obcej i tym samym kredyt może być spłacony bezpośrednio w walucie (...). Jak wskazano powyżej wyeliminowanie z przedmiotowej umowy kredytu postanowień abuzywnych skutkowałoby tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Postanowienia uznane za abuzywne określają bowiem główne świadczenia stron i mają konieczny charakter z punktu widzenia konstrukcji umowy kredytu zaakceptowanego przez strony. Nieważność postanowień dotyczących przeliczania kwoty kredytu na walutę polską musi zatem oznaczać nieważność umowy w całości – ze względu na brak jej istotnych postanowień określających główne świadczenia stron. Zastosowanie fikcji kredytu walutowego zasugerowanej przez bank nie jest możliwe na tym etapie umowy, bowiem świadczenie banku zostało spełnione w złotych polskich, a nie we frankach szwajcarskich. Co więcej, w przedmiotowej sprawie Sąd ustalił, że abuzywne są także warunki jakie bank narzucił powódce już na etapie przedumownym jednostronnie ustalając wysokość zobowiązania wyrażoną w umowie kwotą 16 826,52 J., które to warunki skutkowały nieważnością umowy na podstawie przepisu art. 69 prawa bankowego. Jeśli nieważna jest klauzula wysokości zobowiązania, nie istnieje zobowiązanie, które powódka mogłaby spełnić w jakiejkolwiek walucie.

Zarówno bezskuteczność, jak i nieważność umowy kredytu ex tunc oznacza, że wszystkie świadczenia spełnione na jej podstawie stanowią świadczenia nienależne podlegające zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 §1 k.c. Postanowienie abuzywne należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejące, a pobrane na jego podstawie świadczenia – za nienależne i podlegające zwrotowi (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, z dnia 31 maja 2018 r. w sprawie C-483/16, z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17). Jeżeli niedozwolone postanowienie ma być uznane za nigdy „nieistniejące” (tzn. nieważne czy bezskuteczne), a bez niego umowa nie może być utrzymana w mocy, również umowę należy uznać za nigdy „nieistniejącą” (tzn. nieważną czy bezskuteczną ab initio albo ex tunc). Oznacza to, że świadczenia spełnione na podstawie tej umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia.

W okresie od 2 stycznia 2009 r. do 6 kwietnia 2023 r. powódka uiściła na rzecz pozwanego banku kwotę 73 642,32 zł tytułem rat kredytu oraz kwotę 761,04 zł z tytułu kosztów okołokredytowych, tj. kwotę 95,41 zł z tytułu ubezpieczenia pomostowego i kwotę 665,63 zł z tytułu prowizji przygotowawczej. Wysokość tych kwot wynikała jednoznacznie z przedłożonego do akt zaświadczenia dotyczącego historii spłaty kredytu pochodzącego od pozwanego banku. Ponadto pozwany kwestionując wysokości świadczeń powódki (k222) ostatecznie nie wyjaśnił podstaw swojego twierdzenia ani nie przedłożył stosownych dokumentów czy wyliczeń innych, niż wynikające z jego zaświadczenia z 25 marca 2024 r. (k. 29 i n.).

W odniesieniu zaś do zarzutu pozwanego dotyczącego bezzasadności roszczeń powódki co do kwoty 95,41 zł tytułem zwrotu składki na ubezpieczenie pomostowe oraz kwoty 665,63 zł tytułem zwrotu prowizji przygotowawczej, wskazać należy, iż argumentacja pozwanego była nietrafiona. Pozwany wywodził, że banki mają prawo do dodatkowego zabezpieczenia kredytu, a postanowienia dotyczące tych opłat nie naruszają interesów kredytobiorców i nie są rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd w tym miejscu wskazuje, że nieważność umowy kredytu oznacza, że kredytobiorcy nie wiążą nie tylko postanowienia zobowiązujące do regulowania rat kredytu, ale także wszelkie inne należności pobierane przez bank na swoją rzecz. Niewątpliwie w treści umowy powódka zobowiązała się do zwrotu kapitału kredytu z odsetkami, prowizją i składką ubezpieczenia pomostowego. Fakt poniesienia tych opłat dodatkowych i ich wysokość były bezsporne. Tym samym bank powinien zwrócić kredytobiorczyni wszelkie pobrane od niej koszty oraz opłaty związane z umową kredytu, w tym koszty tytułem ubezpieczeń i inne opłaty, zwłaszcza, że pozwana nigdy nie skorzystała z opłaconego wyłącznie na rzecz banku ubezpieczenia.

Odnosząc się na koniec do podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania należy wskazać, iż nie zasługiwał on na uwzględnienie. Uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku postępowania skutkuje zawarciem w wyroku zastrzeżenia, iż spełnienie przez pozwanego świadczenia będzie uzależnione od jednoczesnego spełniania świadczenia wzajemnego przez powoda lub zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia. Zgodnie z art. 496 k.c. w zw. z art. 497 jeżeli wskutek nieważności umowy wzajemnej strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Jak wynika z przytoczonych przepisów, warunkiem skorzystania z tego prawa jest, aby umowa łącząc strony była umową wzajemna. Tymczasem Sad orzekający w sprawie stoi na stanowisku, że umowa kredytu nie ma takiego charakteru. Jest umową dwustronnie zobowiązującą, ale świadczenia stron nie mają charakteru wzajemnego. W przypadku, gdy po obu stronach nieważnej umowy mamy do czynienia z obowiązkiem zwrotu pieniędzy, trudno znaleźć racjonalne względy do stosowania prawa zatrzymania. Zdaniem Sądu zatrzymanie takie może jednak znaleźć zastosowanie, gdy świadczenia wzajemne stron nie są tożsame. Natomiast w przypadku, gdy obie strony są zobowiązane do spełnienia świadczeń pieniężnych, nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej stron, będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem, przysługuje dalej idące uprawnienie - potrącenie wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności. W związku z powyższym rozwiązania tego nie usprawiedliwia także godny ochrony interes przedsiębiorcy. Z kolei wówczas, gdy należny bankowi kapitał jest wyższy od sumy spłat ( co nie ma miejsca w niniejszej sparwie), zatrzymanie nie jest efektywnym środkiem przymuszającym konsumenta do zapłaty nieumorzonej przez potrącenie części jego długu. Zatrzymanie wpisane do wyroku nie tworzy tytułu wykonawczego na rzecz pozwanego. W razie braku dobrowolnej zapłaty różnicy bank będzie zatem zmuszony o nią wystąpić na drogę postępowania cywilnego. Jeżeli jednak podlegające obowiązkowi zwrotu świadczenia obu stron są jednorodzajowe, w tym zwłaszcza w przypadku świadczeń pieniężnych, oczekiwanie, że zatrzymanie przymusi dłużnika, którego dług jest wyższy, do pełnej spłaty, nie opiera się na racjonalnych przesłankach. Jeżeli konsument dobrowolnie spłaci swój wyższy dług, to nie będzie to skutek zatrzymania, lecz wyraz poszanowania prawa lub chęci uniknięcia dodatkowych kosztów (odsetek za opóźnienie i kosztów wytoczonego konsumentowi procesu o zapłatę). Jeżeli zaś konsument nie dokona spłaty, to wówczas bank i tak będzie zmuszony wytoczyć powództwo o zapłatę pozostałej części kapitału, nawet gdyby uwzględniono jego zarzut zatrzymania w wyroku wydanym w sprawie z powództwa konsumenta o zapłatę.

Stanowisko to znalazło potwierdzenie w wyroku (...) z 14 grudnia 2023 r. (sprawa C-28/22), w którym Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. Natomiast w wyroku (...) z dnia 8 stycznia 2024 r. (C-424/22, Lex nr (...)) wskazano, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. Mając na uwadze powyższe Sąd stwierdził, że podnoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania był niezasadny. Strony winny jedynie zwrócić sobie to, co uprzednio świadczyły.

Należy w tym miejscu poczynić uwagę, iż w wyroku z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24; LEX nr 3882755) (...) stwierdził, iż art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Takie stanowisko tym bardziej stoi na przeszkodzie orzeczeniu prawa zatrzymania i nakazuje bankom potrącenie.

Jako niezasadny Sąd ocenił również zarzut nadużycia przez powódkę prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). Powódka będący konsumentem wysuwała swe roszczenia względem pozwanego banku jako podmiotu profesjonalnego, który stosował klauzule abuzywne. Dochodziła zwrotu świadczenia nienależnego wobec nieważności umowy kredytu. Sąd nie dopatrzył się w tym zakresie sprzeczności roszczenia powódki z zasadami słuszności, czy współżycia społecznego. Pozwany nie wskazał zresztą, jakie dokładnie zasady jej roszczenia miałyby naruszać. Ponadto zdaniem Sądu pozwany jako podmiot, który sam narusza zasady współżycia społecznego, w tym zasadę uczciwego obrotu, nie może skutecznie podnosić takiego zarzutu wobec kredytobiorców (tzw. zasada czystych rąk).

Po ustaleniu powyższego Sąd orzekł jak w punkcie 1. sentencji wyroku, zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 74 403,36 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 czerwca 2024 r., tj. od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. O dalszych odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie z art. 481 § 1 k.c.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. sentencji wyroku zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty niezbędne do celowego doprowadzenia praw i celowej obrony. Na koszty postępowania po stronie powódki złożyła się opłata od pozwu w kwocie 1 000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 5 400 zł zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Mając zaś na uwadze treść art. 98 §1SSR Aleksandra Smólska - Kreft

Sygn. akt II Ca (...)/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia

15 grudnia 2025 roku

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący

Protokolant

SSO Ireneusz Płowaś

sekretarz sądowy I. B.

po rozpoznaniu w dniu 9 grudnia 2025 r. w Bydgoszczy

na rozprawie

sprawy z powództwa D. W.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w T.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego w Bydgoszczy

z dnia 29 maja 2025 roku, Sygn. akt XIV C 1234/24

1.  oddala apelację,

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.700 zł (dwa tysiące siedemset) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi za czas po upływie 7 dni od dnia ogłoszenia wyroku do dnia zapłaty.

SSO Ireneusz Płowaś

Sygn. akt II Ca 1103/25

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 29 maja 2025 roku po rozpoznaniu sprawy z powództwa D. W. przeciwko (...) Bank (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w T. o zapłatę w punkcie 1 zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 74 403,36 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 czerwca 2024 r. do dnia zapłaty; w punkcie 2 zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6 417,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu wyroku sąd I instancji wskazał, że powódka domagała się od pozwanego zapłaty kwoty 74 403,36 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Powódka wskazała, że roszczenie swe opiera na fakcie nieważności umowy kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej nr (...) z dnia 2 grudnia 2008 r., którą zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego, tj. Bankiem (...) S.A. z siedzibą w T..

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych.

Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 2 grudnia 2008 r. powódka D. W. zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w T. - Bankiem (...) S.A. z siedzibą w T. umowę kredytu hipotecznego w walucie wymienialnej nr (...) na kwotę 16 826,52 CHF, w celu zakupu prawa do lokalu mieszkalnego (...) położonego w F. przy ul(...). Zawarcie umowy zostało poprzedzone złożeniem w tym przedmiocie wniosku przez kredytobiorczynię. Umowa została zawarta na okres od dnia 2 grudnia 2008 r. do dnia 4 grudnia 2023 r. Zgodnie z § 2 umowy od kwoty udzielonego kredytu bank pobrał jednorazowo, bezzwrotną opłatę przygotowawczą w wysokości 252,40 CHF. Wypłata kredytu miała nastąpić bezgotówkowo do dnia 31 stycznia 2009 r. w kwocie 16 826,52 J. – na rachunek wskazany przez zbywcę w akcie notarialnym nieruchomości. Oprocentowanie kredytu wynosiło w dniu zawarcia umowy 3,1400 % w stosunku rocznym. Oprocentowanie było zmienne i ustalane w oparciu o stopę referencyjną 6M LIBOR (...), zaokrągloną do czwartego miejsca po przecinku, obowiązującą w banku w dniu podpisania umowy kredytu, a w okresie kredytowania – w pierwszym dniu kolejnego okresu stabilizacji oprocentowania oraz przy uwzględnianiu marzy banku w wysokości 1,70 p.p. (§ 3 ust. 1 umowy). W myśl § 4 ust. 1 umowy kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w ust. 3. Spłata kredytu miała następować w złotych. Zmiana kursu waluty wpływa na wysokość salda kredytu oraz raty kapitałowo - odsetkowej. Zgodnie z § 4 ust. 7 spłata kredytu następowała w formie obciążenia należną kwotą kredytu i odsetkami w terminach płatności, konta H. kredytobiorcy, prowadzonego w Oddziale w H. nr (...) do wysokości wolnych środków na tym koncie.

W § 8 umowy określono zabezpieczenie kredytu pod postacią hipoteki zwykłej w kwocie 16 826,52 (...), stanowiącej 100 % kwoty kredytu oraz hipoteki kaucyjnej zabezpieczającej odsetki umowne i koszty uboczne do kwoty 8 413,26 J., stanowiącej 50 % kwoty kredytu. Zabezpieczeniem było również ubezpieczenie nabywanej nieruchomości. Do czasu przedłożenia przez kredytobiorcę w banku odpisu księgi wieczystej zawierającego prawomocny wpis hipoteki, zabezpieczenie tymczasowe miało stanowić ubezpieczenie spłaty kredytu w Towarzystwie (...) S.A. z siedzibą we T.. (...) wyniosło 3,70 % (§ 13 ust. 1 umowy). Inne koszty ponoszone przez kredytobiorczynię, tj. koszty zabezpieczenia kredytu wyniosły 659 zł. Łączna kwota wszystkich kosztów poniesionych przez powódkę na dzień zawarcia umowy wyniosła 12 303,33 zł, przy czym miała ona charakter szacunkowy i mogła ulec zmianie (§ 13 ust. 4, 5 i 6 umowy). Zgodnie z § 17 pkt 1 umowy w sprawach nieuregulowanych w umowie zastosowanie miał regulamin kredytu hipotecznego i budowlanego. Kredyty w walutach wymienialnych wypłacane były w złotych, przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w banku w chwili wypłaty (zgodnie z § 37 ust. 1 Regulaminu) i podlegały spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w banku w chwili spłaty (§ 37 ust. 2 Regulaminu), zaś odsetki, prowizje oraz opłaty naliczane miały być w walucie kredytu i podlegały spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut obowiązującego w banku w chwili spłaty (§ 38 ust. 1 Regulaminu). W przypadku kredytu w walucie wymienialnej, w celu ustalenia całkowitego kosztu i łącznej kwoty kosztów kredytu, stosowano kurs sprzedaży waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu. W przypadku konieczności ustalenia w walucie kosztu podanego w złotych, stosowano kurs kupna waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu (§ 38 ust. 2 Regulaminu). Zgodnie z § 39 ust. 1 Regulaminu, kredyt mógł być wielokrotnie przewalutowany. W myśl § 39 ust. 5 Regulaminu, przy przewalutowaniu stosuje się obowiązujący w banku w chwili podpisania przez kredytobiorcę aneks do umowy kredytu o przewalutowaniu, kurs sprzedaży waluty (w przypadku przewalutowania z waluty wymienialnej na złote), kupna waluty (w przypadku przewalutowania ze złotych na walutę wymienialną), kupna/sprzedaży waluty (w przypadku przewalutowania z waluty wymienialnej na inną walutę wymienialną). Przy przewalutowaniu stosuje się obowiązujący w banku w chwili podpisania przez kredytobiorcę aneksu, kurs kupna / sprzedaży waluty (§ 39 ust. 7 Regulaminu). W § 40 Regulaminu wskazano, że w przypadku kredytów walutowych lub kredytów przeznaczonych na spłatę kredytu walutowego może wystąpić różnica pomiędzy udzieloną a przewidzianą do wypłaty kwotą kredytu wyrażoną w złotych, wynikającą z różnicy kursów walut. Ryzyko wystąpienia różnic kursowych miał ponosić kredytobiorca. Kredytobiorca był też zobowiązany do pokrycia ewentualnej różnicy pomiędzy kwotą kredytu przeliczoną na złote po kursie kupna obowiązującym w dniu złożenia wniosku o kredyt a kwotą kredytu przeliczoną na złote po kursie kupna z dnia wypłaty kredytu, niezbędne do zamknięcia inwestycji. Z kolei nadwyżka z tytułu różnic kursowych miała zostać wypłacona kredytobiorcy.

Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że kredyt został wypłacony powódce w dniu 5 grudnia 2008 r., w kwocie 41 605,25 zł, stanowiącej równowartość 16 826,52 J., po kursie 2,(...). Według stanu na dzień wcześniejszej spłaty kredytu, tj. na dzień 6 kwietnia 2023 r., powódka w okresie od 2 grudnia 2008 r. do 6 kwietnia 2023 r. zapłaciła bankowi kwotę 16 826,52 (...) tytułem kapitału kredytu, kwotę 2 232,29 (...) tytułem odsetek oraz kwotę 0,02 (...) tytułem odsetek karnych. Powódka poniosła także koszt ubezpieczenia pomostowego w kwocie 95,41 zł oraz prowizji przygotowawczej w kwocie 665,63 zł. Powódka D. W. potrzebowała kredytu w walucie PLN i w treści wniosku o kredyt wskazała wnioskowaną kwotę kredytu właśnie w tej walucie, tj. 40 000 zł. Powódka zarabiała w złotówkach i nie prowadziła działalności gospodarczej. Nie potrzebowała kapitału w walucie (...). Powódka uzyskała jednak w banku informację, iż nie posiada zdolności kredytowej w walucie PLN i bank może jej zaproponować jedynie kredyt we frankach szwajcarskich. Przy zawieraniu umowy kredytobiorczyni nie znała wysokości zadłużenia w walucie (...). To pracownik banku umieścił we wniosku kurs waluty, jaki zostanie zastosowany do przeliczenia wnioskowanej przez powódkę kwoty na franki na potrzeby umieszczenia jej w umowie kredytu. Powódka otrzymała kapitał kredytu w złotówkach i spłacała raty w złotówkach. Podpisując umowę kredytu powódka występowała jako konsument. Umowa została zawarta za pomocą wzorców umownych stosowanych przez bank udzielający kredytu. Powódka nie miała możliwości negocjowania warunków umowy, w tym postanowień dotyczących wysokości kursu franka szwajcarskiego. Umowa stanowiła gotowy formularz banku. Pracownik banku nie analizował z kredytobiorczynią każdego punktu umowy, zwracał jej uwagę tylko na najistotniejsze zapisy. Powódka nie mogła też zabrać umowy do domu przed jej podpisaniem. Dopiero po zawarciu umowy zapoznała się w domu ze swoim egzemplarzem, ale nie wszystkie postanowienia były dla niej zrozumiałe. Bank przedstawił powódce kredyt w walucie (...) jako tańszy niż kredyt złotówkowy. Zapewniał powódkę, że waluta (...) jest bezpieczna i stabilna i że wahania kursu będą na tyle nieznaczne, iż nie wpłyną na wysokość raty. Powódce nie wyjaśniono znaczenia pojęć takich jak „ryzyko kursowe”, czy „spread walutowy”. Nie miała ona świadomości, że do wypłaty kapitału i spłaty rat zastosowanie znajdzie kurs ustalany odgórnie przez bank. Kredytobiorczyni otrzymała informację jak i kiedy będzie pobierana rata, ale nie została poinformowana w jaki sposób i kiedy przeliczany jest kurs (...), ani o tym, że bank stosuje dwa różne kursy - kurs kupna dla wypłat kredytu dla klienta i kurs sprzedaży dla spłacania kredytu. Bank nie poinformował również powódki, według jakich kryteriów będzie stosował dla kursu franka i czy będzie mogła samodzielnie sprawdzić ten kurs. Nie pokazano jej żadnych tabel, danych historycznych, ani symulacji, jak może wpłynąć zmiana kursu franka na wysokość raty oraz saldo zadłużenia. Kredytobiorczyni nie uzyskała od banku informacji, w jakim zakresie kurs franka może się zmienić i jaki to będzie miało wpływ na wysokość raty. Bank nie poinformował jej także o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich, a także opłatach związanych z przeliczeniem kursu, które stanowić miały dodatkowe źródło zarobku banku. Pismem z dnia 15 kwietnia 2024 r. powódka złożyła pozwanemu bankowi reklamację, domagając się zwrotu nienależnie pobranych przez bank środków w okresie od 2 stycznia 2009 r. do 6 kwietnia 2023 r. w kwocie 73 642,32 zł oraz zwrotu kwoty 761,04 zł tytułem nienależnie pobranych kosztów okołokredytowych, tj. składki ubezpieczeniowej w kwocie 95,41 zł i prowizji w kwocie 665,63 zł, w terminie do dnia 29 kwietnia 2024 r. Powódka w treści pisma powołała się na występowanie w umowie postanowień niedozwolonych oraz na nieważność umowy. W odpowiedzi na reklamację pozwany bank odmówił spełnienia żądań powódki i wskazał, że w jego ocenie umowa jest ważna. W piśmie z dnia 14 sierpnia 2024 r. pozwany bank złożył powódce oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania kwoty dochodzonej przez powódkę, tj. 74 403,36 zł, do czasu zaoferowania zwrotu na rzecz banku kwoty 41 605,25 zł lub zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot. Pismo to zostało przez powódkę odebrane w dniu 19 sierpnia 2024 r.

Wyżej przedstawiony stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o okoliczności bezsporne między stronami, przedłożone przez strony dokumenty oraz w oparciu o dowód z przesłuchania powódki D. W.. Sąd miał na względzie całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i dokonał jego analizy, dochodząc do wniosku, które z dowodów faktycznie dotyczą spornych kwestii oraz w jakim stopniu zasługują na wiarę.

Sąd Rejonowy na podstawie art. 235Sąd Rejonowy w pierwszej kolejności analizie poddał postanowienia umowne dotyczące klauzul przeliczeniowych, które zawarte były w Regulaminie kredytu hipotecznego i budowlanego, który stanowił integralną część umowy kredytu. Odnosiły się one do istotnych postanowień umownych, gdyż rzutowały bezpośrednio na zakres świadczeń stron, w tym znajdujących zastosowanie kursów waluty szwajcarskiej, ustalanych arbitralnie przez pozwany bank, co już z samego założenia wprowadzało nierównowagę w istniejącym stosunku zobowiązaniowym. W rozpoznawanej sprawie treść umowy stron i postanowień regulaminu dotyczących mechanizmu przewalutowania (§ 37 ust. 1 i 2, § 38 ust. 1 i 2 § 39 ust. 1, 2, 5 i 7 oraz § 41 ust. 1 Regulaminu) nie określała zasad ustalania kursów kupna i sprzedaży (...), które były wykorzystywane przez pozwany bank w trakcie wykonywania umowy. Z umowy wynikało jedynie, że kwota kredytu określona jest w (...), a kredyt będzie spłacany w PLN (§ 4 ust 1 Umowy). Z kolei z Regulaminu wynikało, że kredyt w walucie wymienialnej zostanie wypłacony w PLN po kursie kupna waluty obowiązującej w banku w chwili wypłaty, a spłacany będzie po kursie sprzedaży waluty obowiązującej w banku w chwili spłaty (§ 37 ust. 1). Odsetki i prowizje oraz opłaty naliczane były w walucie kredytu i podlegały spłacie w złotych przy zastosowaniu kursu sprzedaży walut obowiązującego w banku w chwili spłaty (§ 38 ust. 1). W przypadku kredytu w walucie wymienialnej, w celu ustalenia całkowitego kosztu i łącznej kwoty kosztów kredytu, stosowano kurs sprzedaży waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu. W przypadku konieczności ustalenia w walucie kosztu podanego w złotych, stosowano kurs kupna waluty kredytu, obowiązujący w banku w chwili ustalenia kosztu (§ 38 ust. 2 Regulaminu).

W ocenie Sądu Rejonowego postanowienia regulaminu załączonego do umowy nie wskazują, w jaki sposób konsument może ustalić jaki kurs kupna bądź sprzedaży (...) obowiązuje w chwili wypłaty kredytu lub spłaty jego raty. Zapisy regulaminu nie odsyłają do tabeli kursów obowiązującej w banku i nie tłumaczą, w jaki sposób kurs ten jest ustalany przez bank. W konsekwencji konsument zawierający umowę kredytu nie ma żadnej możliwości zweryfikowania wysokości kursu sprzedaży i kupna (...), ani prawidłowości sposobu ustalenia jego wysokości przez bank. Analizowane postanowienia umowy i regulaminu nie określały więc precyzyjnie sposobu wyliczenia rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też zobowiązania kredytobiorczyni. W umowie i regulaminie brak było wskazania, na podstawie jakich kryteriów bank ustalał kurs wymiany waluty obcej zarówno na etapie zawierania umowy kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Tymczasem takie działanie banku, w wyniku, którego kredytobiorcy zostaje narzucona wysokość kwoty kredytu i nie zna rzeczywistej kwoty wypłaty kredytu, narusza dobre obyczaje, na co wskazywał Sąd Najwyższy w uzasadnieniach wyroków z 29 października 2019 r. (sygn. IV CSK 309/18) i z 27 listopada 2019 r. (sygn. II CSK 438/18).

Sąd Rejonowy podkreślił, iż artykuł 5 dyrektywy 93/13 wymaga, aby w przypadku umów, w których warunki są przedstawiane konsumentowi na piśmie, warunki te były wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Skoro wszelkie wątpliwości należy interpretować na korzyść konsumenta wymaganie to należy interpretować rozszerzająco. Przejrzystość warunku nie ogranicza się wyłącznie do reguł formalnych i gramatycznych (uzasadnienie wyroku SN z 13.05.2022 r., II CSKP 464/22, LEX nr 3350095). Wymóg by warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nałożony przepisem art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, obejmuje nie tylko to, by był on zrozumiały dla konsumenta z językowego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działania mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne, które mogą być trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Ryzyko kursowe towarzyszące umowom kredytowym zawieranym na bardzo długi okres jest na tyle poważne, że jeżeli ma nim być w całości obciążony kredytobiorca, to jego decyzja podjęta w tym przedmiocie przez zaakceptowanie umowy musi być poprzedzona wykonaniem obowiązków informacyjnych przez kredytodawcę (warunek dotyczący przeniesienia ryzyka walutowego). Natomiast warunek dotyczący różnicy kursowej musi umożliwić rozważnemu i rozsądnemu konsumentowi zrozumienie konkretnego działania metody obliczania kursu waluty i oszacowanie tym samym, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria potencjalnie istotnych konsekwencji ekonomicznych takiego warunku dla jego zobowiązań finansowych (por. postanowienie (...) z dnia 30 maja 2024 r.; C-325/23; LEX nr 3721548).

Tymczasem w niniejszej sprawie postanowienia umowne określające główne świadczenia stron w postaci obowiązku wypłaty oraz zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie były określone jednoznacznie w rozumieniu art. 385 Niewątpliwie kwota kapitału kredytu stanowi główne świadczenie umowne, a tym samym należało przyjąć, że bank naruszył interes powódki jako konsumenta (art. 385 Stanowisko to znalazło potwierdzenie w wyroku (...) z 14 grudnia 2023 r. (sprawa C-28/22), w którym Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. Natomiast w wyroku (...) z dnia 8 stycznia 2024 r. (C-424/22, Lex nr (...)) wskazano, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy. Mając na uwadze powyższe Sąd stwierdził, że podnoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania był niezasadny. Strony winny jedynie zwrócić sobie to, co uprzednio świadczyły.

W wyroku z dnia 19 czerwca 2025 r. (C-396/24; LEX nr 3882755) (...) stwierdził, iż art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Takie stanowisko tym bardziej stoi na przeszkodzie orzeczeniu prawa zatrzymania i nakazuje bankom potrącenie.

Jako niezasadny Sąd Rejonowy ocenił również zarzut nadużycia przez powódkę prawa podmiotowego (art. 5 k.c.). Powódka będący konsumentem wysuwała swe roszczenia względem pozwanego banku jako podmiotu profesjonalnego, który stosował klauzule abuzywne. Dochodziła zwrotu świadczenia nienależnego wobec nieważności umowy kredytu. Sąd nie dopatrzył się w tym zakresie sprzeczności roszczenia powódki z zasadami słuszności, czy współżycia społecznego. Pozwany nie wskazał zresztą, jakie dokładnie zasady jej roszczenia miałyby naruszać. Ponadto zdaniem Sądu pozwany jako podmiot, który sam narusza zasady współżycia społecznego, w tym zasadę uczciwego obrotu, nie może skutecznie podnosić takiego zarzutu wobec kredytobiorców (tzw. zasada czystych rąk).

Po ustaleniu powyższego Sąd Rejonowy orzekł jak w punkcie 1. sentencji wyroku, zasądzając od pozwanego na rzecz powódki kwotę 74 403,36 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 czerwca 2024 r., tj. od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. O dalszych odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie z art. 481 § 1 k.c.

O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. sentencji wyroku zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c.

Apelację od w/o wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w całości i zarzucając:

I. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na wynik sprawy tj.

- art. 278 § 1-3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235- art. 385 Potrzeba kompleksowej oceny mechanizmu indeksacji wyrażona została w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. wyrok z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18), w którym odrzucono odróżnienie części kursowej i części przeliczeniowej klauzuli indeksacyjnej i podkreślono, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia przeliczeniowe nie mogą wywrzeć skutku. Podobnie w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 Sąd Najwyższy wskazał także, iż eliminacja klauzuli waloryzacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, albowiem mogą one funkcjonować tylko łącznie. Funkcjonalność całego mechanizmu waloryzacji zastosowanego w przedmiotowej umowie była oparta na odesłaniu do kursów waluty w tabeli kursów banku (klauzula kursowa) w celu wypełnienia treścią ryzyka walutowego, które w istocie w całości zostało przerzucone na kredytobiorców.

W ocenie Sądu odwoławczego zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzule waloryzacyjne (w tym również spreadowa) kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy (art. 385 Skoro klauzule waloryzacyjne kształtowały główne świadczenia (miały wpływ na ustalenie wysokości zadłużenia w momencie wypłaty kredytu z drugiej zaś miały wpływ na wysokość poszczególnych rat) to należało rozważyć, czy sformułowane zostały w sposób jednoznaczny, pamiętając przy tym, że drugą stroną umowy zawieranej z bankiem profesjonalistą jest konsument i to właśnie jego zdolność percepcji i rozumienia określonych postanowień umownych należało brać pod uwagę przy dokonywaniu oceny jednoznaczności danego postanowienia umownego. Oceny postanowień określających główne świadczenie stron pod kątem ich nieuczciwego charakteru dokonuje się bowiem wówczas, gdy nie zostały wyrażone prostym językiem. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiały językiem oznacza, że w przypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia świadomych i rozważnych decyzji. Musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku waluty obcej, ale również oszacować - potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Taki oto kierunek wykładni oceny świadomości konsumenta wyznaczył (...) w orzeczeniu z dnia 20 września 2017 r., C - 186/16 (art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13).

W ocenie Sądu Okręgowego, postanowienia określające główne świadczenie stron nie spełniało powyższych kryteriów sformułowania ich w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym. Staranność banku winna polegać na rzetelnym przedstawieniu konsumentom skutków zmiany kursów dla zaciągniętego przez niego zobowiązania kredytowego, w szczególności zmiany nie tylko wysokości raty, ale również salda kredytu, których to informacji w przedmiotowej sprawie - w opisany powyżej sposób - powodom nie przekazano.

Oceniając skutki abuzywności klauzuli ryzyka kursowego i klauzuli określającej mechanizm waloryzacji, Sąd Odwoławczy uznał, że na podstawie art. 385SSO Ireneusz Płowaś

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Katarzyna Ziółkowska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Bydgoszczy
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Sądu Rejonowego Aleksandra Smólska-Kreft
Data wytworzenia informacji: